Jurkowski spakował walizki i wyjechał. Szpilka w Unię Europejską, w sieci zawrzało
Łukasz "Juras" Jurkowski znany jest z tego, że nie zwykł gryźć się w język i otwarcie wyraża swoje poglądy na wiele kontrowersyjnych tematów. Kolejny wyraz tego dał w poniedziałek, publikując w mediach społecznościowych humorystyczne nagranie. Były mistrz KSW spakował walizki i wyjechał z Polski do Tajlandii, gdzie nagrał filmik, który wywołał niemale poruszenie. Wbił przy tym szpilkę w Unię Europejską.

Kolejne regulacje i przepisy, jakie Unia Europejska narzuca na kraje członkowskie wywołują coraz większy sprzeciw ze strony polskiego społeczeństwa. Aktualnie sporo negatywnych emocji budzi wprowadzony niedawno i mocno kulejący system kaucyjny. Ten, choć nie jest bezpośrednio narzucony przez UE, stanowi pokłosie celów środowiskowych, jakie stoją przed Polską.
Wcześniej Unia Europejska wprowadziła obowiązek przymocowanych nakrętek, żeby zmniejszyć zaśmiecenie plastikiem i zwiększyć recykling. Trudno na ten moment oszacować, czy przełożyło się to na poprawę sytuacji w tej kwestii. Pewne jest za to, że doprowadziło to wysypu memów i kpin z unijnych decyzji.
"Juras" wyśmiał unijne przepisy. W komentarzach zawrzało
Przytwierdzone do butelek korki stały się w naszym kraju obiektem żartów i kpin z Unii Europejskiej i w te tony uderzył w opublikowanym w poniedziałek na platformie "x.com" filmiku Łukasz "Juras" Jurkowski.
Były mistrz KSW spakował walizki i wyjechał do Tajlandii, gdzie nagrał szyderczy filmik wymierzony w Unię Europejską. Z dumą zaprezentował na nim butelkę Coca-Coli, którą odkręcił, a korek został mu w ręce. Po chwili rozpakował także plastikową słomkę, z której to zaczął pić popularny napój. "Pozdro z Tajlandii do UE" - brzmiał opis.
Papierowe słomki to bzdura totalna. Nakrętki mi specjalnie nie przeszkadzają. Tak dla uściślenia
Komentujący podzielili się na dwa obozy. Niektórzy doceniali humor i dystans "Jurasa". Niestety nie brakowało też ofensywnych i często wulgarnych komentarzy uderzających w jego osobę.
"Widać, że dużo razy w głowę oberwałeś", "Temat już dawno przebrzmiały", "Możesz tam zostać, jeśli to Ci przeszkadza" - to tylko kilka z krytycznych komentarzy, które przeważały względem tych "pozytywnych".













