Jest jedną z najpopularniejszych piłkarek. Zaskoczyła świat dramatycznym wyznaniem
Alisha Lehmann jest bez wątpienia postacią doskonale znaną fanom śledzącym kobiecy futbol. Szwajcarka robi furorę nie tylko ale boisku, ale również w mediach społecznościowych. Nie wszystkim jednak podoba się to, co robi zawodniczka Leicester City poza murawą. Teraz gwiazda zdecydowała się na bolesne wyznanie, którym zaskoczyła całe sportowe środowisko.

Alisha Lehmann to jedna z najbardziej rozpoznawalnych i jednocześnie najpopularniejszych piłkarek świata. 27-letnia reprezentantka Szwajcarii zdobyła ogromną popularność nie tylko dzięki występom na boisku, ale również aktywności w mediach społecznościowych. Na swoim koncie na Instagramie zgromadziła blisko 16 milionów obserwujących, a kolejne miliony śledzą ją na TikToku. Sportowo dała się poznać m.in. w angielskiej Women's Super League, gdzie reprezentowała takie kluby jak West Ham United, Everton czy Aston Villa. W 2024 roku przeniosła się do Juventusu, później grała także w Como, a ostatecznie wróciła do Anglii i zasiliła Leicester City.
Alisha Lehmann chciała zakończyć karierę. "Ludzie nie wiedzą, ile wysiłku wkładam"
Choć jej kariera rozwija się dynamicznie zarówno na boisku, jak i poza nim, popularność ma również swoją ciemną stronę. Lehmann w szczerym wywiadzie wyznała, że przez lata zmagała się z ogromnym hejtem, który momentami odbierał jej radość z gry w piłkę nożną. Internetowi trolle wielokrotnie podważali jej umiejętności, zarzucając jej brak profesjonalizmu i skupianie się wyłącznie na wizerunku.
Piłkarka przyznała, że szczególnie w młodszych latach nie potrafiła radzić sobie z falą krytyki. "Były chwile, kiedy byłam naprawdę smutna i pytałam mamę, czy nie mogę już grać w piłkę nożną" - zdradziła w rozmowie z BBC. Jak podkreśliła, futbol od zawsze był jej największą pasją, dlatego tym bardziej bolały ją słowa podważające jej zaangażowanie.
Lehmann stanowczo odpiera zarzuty, podkreślając, że jest w pełni oddana sportowi. Dba o regenerację, trenuje z maksymalnym zaangażowaniem i stale pracuje nad poprawą swoich umiejętności. "Ludzie nie wiedzą, ile wysiłku wkładam. Myślą, że tylko trenuję i nagrywam TikToki - to nieprawda" - zaznaczyła.
Dziś, mimo trudnych doświadczeń, Lehmann patrzy na wszystko z większym dystansem. Jak sama przyznaje, nauczyła się ignorować krytykę i skupiać na tym, co najważniejsze.











