Jacek Murański poznał wyrok w głośnej sprawie. Gwiazdor nie będzie zachwycony
Jak donosi Jacek Murański, Sąd Okręgowy w Gdańsku po kilku latach wydał prawomocny wyrok w sprawie wytoczonej mu przez Sergiusza "Nitrozyniaka" Górskiego. 57-latek został w niej oficjalnie uniewinniony od zarzutu zniesławienia. - Te zarzuty były przedmiotem zmasowanej kampanii nienawiści przeciwko mnie - grzmi w sieci.

Jacek Murański to popularny freak fighter, który swoją karierę rozpoczynał w FAME MMA. To właśnie tam skrzyżowały się drogi 57-latka z twórcą internetowym i streamerem - Sergiuszem "Nitro" Górskim, który podobnie jak starszy od niego mężczyzna, również debiutował w organizacji należącej do Michała "Boxdela" Barona.
Kilka lat temu fani byli świadkami głośnego konfliktu między "Nitro" a "Muranem". Obaj mężczyźni regularnie wymieniali się za pośrednictwem mediów słowami krytyki, a 57-latek w swoich komunikatach miał poruszać też kwestie rodziny Górskiego. Popularny youtuber w pewnym momencie stwierdził jednak, że ma dość i zdecydował się pozwać Murańskiego, zarzucając mu przestępstwo z tytułu zniesławienia.
Sąd okręgowy w Gdańsku podjął decyzję ws. Jacka Murańskiego. Tego nikt się nie spodziewał
Sprawa toczyła się latami, a w ostatnim czasie Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał prawomocny wyrok uniewinniający Murańskiego. Popularny skandalista przekazał tę informację w czwartek, 26 marca, za pośrednictwem nagrania na platformie Instagram.
- W Sądzie Okręgowym w Gdańsku zapadł prawomocny wyrok uniewinniający mnie od zarzutów, które sformułował przeciwko mnie już kilka lat temu Sergiusz Górski, pseudonim "Nitro", jakobym miał atakować w niepochlebny sposób, wypowiadać się o jego małoletnim synu. Te zarzuty były przedmiotem zmasowanej kampanii nienawiści przeciwko mnie - rozpoczął.
Na tym Murański jednak nie poprzestał i w dalszej części swojej wypowiedzi wprost zarzucił, że jego osoba została wykorzystana do politycznej wojny, która miała pozbawić go wiarygodności w świetle wypowiedzi Donalda Tuska. Przypomnijmy, że premier Polski w jednym z wywiadów powoływał się na freak fightera w kontekście krytycznej oceny osoby Karola Nawrockiego w trakcie jego zeszłorocznej kampanii prezydenckiej.
- Te zarzuty publicznie podnoszone przez Sergiusza Górskiego były podchwycone przez chociażby Sylwestra Wardęgę, jak również zostały wykorzystane w kampanii wyborczej w maju 2025 r., nagłośnione przez media [...] po to, aby przedstawić mnie w złym świetle, pozbawić wiarygodności w kontekście wypowiedzi premiera Donalda Tuska u redaktora Rymanowskiego. Jak się okazało, wszystkie te zarzuty, które kierował przeciwko mnie "Nitro", były nieprawdą - dodał.
Na ten moment "Nitrozyniak" nie odniósł się w żaden sposób do słów Murańskiego, a więc należy do nich podejść z zachowaniem odpowiedniego dystansu. Niewykluczone, że influencer odniesie się do sprawy podczas jednej ze swoich transmisji na żywo.













