Jacek Murański nie kryje oburzenia. Jest komentarz ws. głośnej afery. "Zły kierunek"
Prime MMA z pewnością nie może zaliczyć ostatnich dni do najbardziej udanych. Organizacja mierzy się z falą potężnych konsekwencji po konferencji promującej nadchodzącą galę i zapowiedzi, a następnie rezygnacji z turnieju, w którym miały wziąć udział osoby w kryzysie bezdomności bądź pogrążone w innych problemach życiowych. Zamieszanie wokół swojego pracodawcy postanowił skomentować jeden z zawodników Jacek Murański. Legenda freak fightów naprawdę nie gryzła się w język.

Prime MMA 16 miało się odbyć 25 kwietnia w Regionalnym Centrum Sportowym w Lubinie. Po sprofanowaniu hymnu państwowego Rzeczypospolitej Polskiej przez Pawła "Popka" Mikołajuwa podczas konferencji promującej wydarzenie, a także kontrowersjach wokół odwołanego już turnieju "Kloszard Kombat", sytuacja uległa jednak pewnej zmianie.
Organizacja musi się mierzyć z poważnymi konsekwencjami. Zarząd wspomnianego RCS wypowiedział jej umowę najmu swojego obiektu. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji dopiero co poinformowała o tym, że bada, czy na konferencji Prime MMA 16 nie doszło do rozpowszechniania treści nawołujących do nienawiści i przemocy, a także złożyła do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa znieważenia symboli państwowych. A wcześniej na oficjalne pismo do organu ścigania zdecydowała się również sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Katarzyna Kotula.
Jacek Murański ma dość. Gwiazdor Prime MMA raeguje na głośną aferę. "Zły kierunek"
Po jednym z ostatnich programów Prime MMA Jacek Murański postanowił skomentować aferę wokół swojego pracodawcy w wywiadzie dla kanału "TVreklama". Legenda freak fightów w trakcie rozmowy nie kryła swojego oburzenia względem kontrowersyjnych sytuacji, do których doszło na konferencji promującej galę.
Zażenowany byłem poziomem tej konferencji. Ja się nie będę pchał między pawiany, nie będę się przekrzykiwał. Źle się to wszystko skończyło, wiadomo, jakie są konsekwencje dla federacji. W złym kierunku to bardzo poszło
Następnie z ust prowadzącego padło bezpośrednie pytanie o rywala popularnego "Murana". Dotyczyło ono zachowania Pawła "Popka" Mikołajuwa, który podczas swojego panelu na programie sprofanował hymn państwowy, zamieniając w jego pierwszej zwrotce słowo "Polska" na "Niemcy".
- Doszło naprawdę do żenujących scen. Ja mam oceniać, to się samo ocenia. Każdy racjonalnie, zdrowo myślący człowiek, Polak, patriota może wyrazić tutaj tylko swoje oburzenie, to się samo komentuje - skwitował Murański.
Na ten moment Prime MMA ogłosiło, że nadchodząca gala nie jest zagrożona i odbędzie się w planowym terminie. Organizacja musi jedynie znaleźć nowy obiekt, który wyrazi chęć zorganizowania tego wydarzenia.











