Huknęły wieści o rozstaniu Rybusa z żoną, a potem taki wpis Rosjanki. Szybko pożałowała
Rozpadło się małżeństwo Macieja Rybusa i jego rosyjskiej żony Lany, a tuż po ujawnieniu informacji o rozwodzie była partnerka piłkarza zaskoczyła wpisem na Instagramie. Większym zaskoczeniem było jednak to, co Rosjanka zrobiła tuż po publikacji zdjęcia.

Maciej Rybus przez lata uchodził za jednego z najbardziej doświadczonych polskich defensorów. W reprezentacji rozegrał ponad 60 spotkań, a solidne występy w klubach zagranicznych ugruntowały jego pozycję na europejskich boiskach. To jednak w Rosji, gdzie kontynuował swoją karierę, odnalazł kobietę, z którą postanowił związać się na dobre. Małżeństwo z Laną miało być dla niego spokojną przystanią, lecz właśnie ten związek sprawił, że Rybus popadł w niełaskę u części polskich kibiców. Gdy w Ukrainie wybuchła wojna, piłkarz odmówił opuszczenia Rosji ze względów rodzinnych. Tą decyzją zamknął sobie drogę do dalszych występów w kadrze, a jego wybór wzbudził gorące dyskusje wśród fanów nad Wisłą.
Maciej Rybus rozwiódł się z żoną. A teraz takie zachowanie Rosjanki
Od miesięcy pojawiały się też sygnały, że w małżeństwie Rybusa i Lany nie dzieje się najlepiej. Rosyjskie media sugerowały kryzys, zwłaszcza gdy żona piłkarza zaczęła usuwać ze swoich profili wspólne zdjęcia. W końcu, jak poinformował portal mk.ru, najgorszy scenariusz stał się faktem - Lana uzyskała rozwód w sądzie w Choroszewie, kończąc tym samym trwające spekulacje. Kłopoty pary miały przybrać na sile po odejściu Rybusa z Rubina Kazań w 2023 roku. Piłkarz, nie mogąc znaleźć nowego klubu na odpowiednim poziomie, trafił ostatecznie do amatorskiej drużyny w Medialidze, co dodatkowo pogłębiło napięcia.
Choć szczegóły dotyczące podziału majątku nie zostały ujawnione, wiadomo, że Lana złożyła pozew już w grudniu ubiegłego roku. Ani ona, ani Rybus nie skomentowali publicznie wiadomości o rozstaniu. Teraz jednak Rosjanka odezwała się do swoich obserwatorów na Instagramie, ale w zupełnie innym kontekście - pochwaliła się bowiem efektami wizyty w... salonie kosmetycznym. "Brwi i usta - to dzieło @dar1chka. Po prostu wow, jak pięknie" - napisała, publikując zdjęcie po zabiegach.

Zaskakujące było jednak to, co nastąpiło później. Niedługo po dodaniu wpisu Lana uczyniła swój profil prywatnym, ograniczając dostęp jedynie do dotychczasowych obserwatorów. Decyzja ta tylko podsyciła zainteresowanie medialne, ale samych zainteresowanych - przynajmniej na razie - wciąż otacza cisza.











