Huczy od plotek o Natsu. Po aferze w "TzG" podjęła trudną decyzję
Natsu została ostro skrytykowana po ostatnim występie w "Tańcu z Gwiazdami". W mocnych słowach na temat umiejętności freak fighterki wypowiadała się m.in. Iwona Pavlović, która od lat ocenia celebrytów w walce o Kryształową Kulę. Jak donosi Pudelek influencerka nie może pogodzić się z surowymi ocenami i w związku z tym... przestała pojawiać się na sali treningowej.

Natalia Karczmarczyk, w środowisku sportowym znana przede wszystkim jako freak fighterka związana z federacją High League. W debiucie w klatce pokonała Lexy Chaplin, jednak w batalii rewanżowej musiała uznać wyższość bardziej doświadczonej oponentki. Ostatnią walkę Karczmarczyk stoczyła w grudniu 2022 roku z Agatą Fąk. Raperka znana pod pseudonimem "Fagata" wyszła zwycięsko z tego pojedynku, a Natsu po raz kolejny musiała pogodzić się z porażką.
Natsu skrytykowana za ostatni występ w "Tańcu z Gwiazdami". Po niedzielnym odcinku podjęła dwie trudne decyzje
Teraz influencerka postanowiła spróbować swoich sił jako... tancerka. W nowym sezonie "Tańca z Gwiazdami" walczy o Kryształową Kulę u boku doświadczonego tancerza - Wojciecha Kuciny. Niestety, jej ostatni występ wywołał ogromne kontrowersje. Para zatańczyła tango, które nie przypadło do gustu jury - za swój występ zdobyli zaledwie 19 punktów. Najsurowsza była Iwona Pavlović, która podniosła tabliczkę z cyfrą "2".
Jurorka podkreśliła, że w układzie było bardzo mało prawdziwego tanga, a choreografia opierała się głównie na efektownych elementach i przenoszeniach. "Kucina musiał ratować sytuację różnego rodzaju "bajerami", bo Natsu wykonywała niewiele kroków i momentami nie była właściwie ustawiona do tańców standardowych. (...) Natsu jest piękną dziewczyną. Naprawdę uważam, że jej uroda jest taka nietypowa. I ładnie mówi, i wszystko tu się zgadza. I raptownie ja widzę, jak ona idzie po parkiecie. Ona ledwo co idzie" - mówiła po odcinku "Czarna Mamba"
Mimo krytyki jury, para może liczyć na wsparcie widzów - dzięki ich głosom Natsu i Kucina awansowali do kolejnego odcinka. Influencerka tłumaczyła w rozmowie z Pudelkiem, że jej zdaniem nie zatańczyła aż tak źle, ale wygląda na to, że robiła dobrą minę do złej gry.
Uczestnicy programu trenują w dwóch lokalizacjach, a w tej, gdzie swoje szlify szlifuje Natsu, widywani są także m.in. Paulina Gałązka i Piotr Kędzierski. Niespodziewanie influencerka przestała pojawiać się na sali treningowej. Jak donosi Pudelek, po niskich ocenach postanowiła szlifowań swoje umiejętności w innym miejscu. "Nie chce ćwiczyć z innymi uczestnikami - w ten sposób chce uniknąć oceniających spojrzeń i rozpraszaczy. Między słowami zasugerowała, że musi podbudować się psychicznie i zadbać o swoją duszę. W tym celu miała nawet udać się do… specjalisty od duszy, jakiegoś szamana" - przekazał informator.












