Gwiazdor zadał jeden cios i powalił policjanta. Nagranie trafiło do sieci
Gwiazdor rugby z Tonga i były reprezentant kraju, Penikolo Latu, ma spore kłopoty. 32-latek pojawił się w nocnym klubie, gdzie chciał spędzić przyjemnie czas. Skończyło się na awanturze, w trakcie której zawodnik znokautował miejscowego policjanta, który akurat nie był wtedy na służbie. Choć do zdarzenia doszło w marcu, dopiero teraz nagranie z incydentu trafiło do sieci. Latu ma zostać skazany w listopadzie.

Latu już od jakiegoś czasu bronił się w sądzie. Twierdził, że w momencie ataku czuł się zagrożony. Sąd uznał jednak, że nic nie usprawiedliwia poziomu brutalności zastosowanego podczas ataku na policjanta.
Gwiazdor rugby jednym ciosem powalił policjanta. Nagranie trafiło do sieci
Penikolo Latu w marcu tego roku, zaraz po godzinie 1:30 w nocy w nocnym klubie w australijskim Newcastle jednym uderzeniem powalił policjanta, Aarona Barnetta. Ofiara musiała otrzymać pomoc w szpitalu - wykryto złamania w obrębie oczodołu i krwawienie do mózgu.
Sprawa była już rozpatrywana przez miejscowy sąd, a dopiero niedawno, ponad pół roku po zdarzeniu, do sieci trafiło nagranie przedstawiające to, co miało miejsce feralnej nocy w King Street Hotel.
Latu tłumaczył, że czuł się zagrożony
Sąd ustalił, że Latu znajdował się w pobliżu parkietu, gdy podszedł do niego przyjaciel ofiary. Barnett miał interweniował, gdy sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli. W trakcie przesłuchania ustalono, że popchnął Latu, gdy ten próbował odejść, co doprowadziło do późniejszej eskalacji ze strony rugbysty - ten najpierw rzucił w policjanta szklanką po drinku, a potem go znokautował.
Latu tłumaczył przed sądem, że działał w samoobronie i bał się o swoje bezpieczeństwo. Choć przyznano, że mogło tak być, to nic nie usprawiedliwiało siły, z jaką uderzył ofiarę. Nagrania z miejscowych kamer trafiły do sądu i na ich podstawie oceniono działania zawodnika. Wyrok ma zapaść w listopadzie.














