Gwiazdor rzucił wyzwanie Ewie Swobodzie. A myślała, że już do tego nie dojdzie
Ewa Swoboda w tym sezonie zaliczyła już kilka startów i szykuje się na jeszcze więcej. Zdaje się jednak, że przed nią jeszcze jedno wymagające zadanie, o którym myślała, że przeminęło już z wiatrem. Po igrzyskach olimpijskich w Paryżu była gotowa podjąć wyzwanie influencera IShowSpeed i zmierzyć się z nim w wyścigu. Później sprawa jednak ucichła. Okazało się jednak, że gwiazdor nie zapomniał o polskiej biegaczce i zapowiedział wielki powrót.

Ewa Swoboda od dawna pokazywała, że jest chętna na podejmowanie działalności medialnej i szukanie dla siebie kolejnych okazji nie tylko do tego, by spełniać się w sporcie zawodowym. Kiedy po raz pierwszy usłyszała o wyzwaniu IShowSpeed była gotowa podnieść rękawicę. Jak będzie tym razem?
Ewa Swoboda jednak zmierzy się z IShowSpeed?
Jeszcze w trakcie igrzysk olimpijskich Ewa Swoboda została dostrzeżona przez IShowSpeed - w komentarzach wielu jego fanów wspominało o polskiej sprinterce i twierdziło, że byłaby o wiele szybsza od influencera, który popisuje się od lat rozwijanymi przez siebie prędkościami. Wtedy postanowił wyzwać Ewę Swobodę na biegowy pojedynek.
Polka przyjęła wyzwanie i zaprosiła celebrytę do zmierzenia się podczas Memoriału Kamili Skolimowskiej. IShowSpeed miał jednak ostatecznie inne plany i jak dotąd nie wystartował we wspólnym biegu ze Swobodą. W Polsce już jednak był i wyglądało na to, że w najbliższym czasie nie zawita ponownie do naszego kraju. Od tamtego czasu sytuacja mogła jednak ulec zmianie i zdaje się, że IShowSpeed nie odpuścił.
Ewa Swoboda przyjmie wyzwanie po raz kolejny?
"Jeśli przyjedzie do Polski, to może się z nim przebiegnę. On już był w Polsce, więc szanse są niewielkie" - mówiła Swoboda w rozmowie z Fundacją Kamili Skolimowskiej. Ostatnio okazało się jednak, że influencer znów planuje zawitać do kraju nad Wisłą, choć nie podał jeszcze dokładnej daty swojego przyjazdu.
"Muszę się przebiec z tą dziewczyną Ewą Swobodą. Jak będę w Polsce, chcę się z nią ścigać" - zapowiedział w kolejnym nagraniu. Zdaje się, że Swoboda w końcu będzie miała okazję pokazać o wiele szerszej publiczności, na co ją stać. Polska sprinterka może zacierać ręce.











