Gwiazdor nie może wrócić do Polski, utknął na lotnisku. Nagłe wypalił. "Zarabiają na wojnie"
Mateusz "Tromba" Trąbka podczas wybuchu wojny w Iranie przebywał z dziewczyną na wakacjach na Seszelach. Influencer, aby wrócić do Polski, wykupił niezwykle drogi lot z przystankiem w Etiopii, gdzie spotkały ich absurdalne problemy. Grupa Polaków miała nie zostać wpuszczona na pokład samolotu. - Zarabiają na wojnie - grzmi mężczyzna. Znamy szczegóły.

Mateusz Trąbka to znany influencer, który zyskał popularność dzięki współtworzeniu głośnej grupy internetowych twórców o nazwie "EKIPA". Mężczyzna równolegle prowadził także karierę we freak fightach. Jako zawodnik walczył on dwukrotnie w 2022 r. Pierwszy pojedynek odbył się na gali FAME MMA 14, a "Tromba" pokonał wówczas w walce wieczoru Tomasza "Gimpera" Działowego. Drugie starcie miało miejsce kilka miesięcy później na FAME MMA 16, w którym przegrał z Marcinem Dubielem.
Mężczyzna był bliski powrotu do oktagonu jeszcze w 2024 r., ale jego rywal, Jakub Kosecki, wypadł z udziału w gali ze względu na kontuzję, a zestawienie zostało anulowane przez organizację.
"Tromba" pewien czas temu zrezygnował całkowicie z kariery w mieszanych sztukach walki dla celebrytów i skupia się obecnie na prowadzeniu swoich social mediów, w tym Instagrama i YouTube'a.
Gwiazdor grzmi po ataku na Iran. Utknął na lotnisku. Ostro wypalił. "Zarabiają na wojnie"
Kilka dni temu "Tromba" wraz z Martyną "Brylantynką" Janusz oficjalnie potwierdzili swój związek za pośrednictwem Instagrama, wstawiając na platformę wspólne zdjęcia z wakacji na Seszelach. Na nieszczęście, para zdecydowała się na urlop w momencie, kiedy na Bliskim Wschodzie rozpoczęły się działania wojenne między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem a Iranem.
Efektem wspomnianego konfliktu jest znaczny wzrost cen za bilety w większości linii lotniczych oraz problemy z połączeniami do wielu zakątków świata. "Tromba", aby wrócić do Polski, musiał wydać 14 tys. zł na bilety, a podczas przesiadki w Etiopii gwiazdor, jego partnerka oraz grupa innych Polaków napotkali nieoczekiwane problemy Wszyscy oni nie zostali wpuszczeni na pokład samolotu.
- Obsługa mówi, że overbooking [nadrezerwacja] na 50 osób. Sprzedać po cenie trzy razy wyższej, jak najwięcej biletów się da, po to, żeby później tych ludzi, powiedzmy 30 osób, których będzie za dużo, wrzucić do jakichś losowych lotów. Odszkodowanie tam jakieś będzie 600 euro, ale co Ethiopian Airlines zarobiło, to jest ich, zarabiają na wojnie - mówi wściekły Trąbka.
- Zostaliśmy bez niczego. Nie wpuścili sporej grupy Polaków na pokład samolotu, organizacji zero - dodała jego partnerka.
Overbooking to praktyka sprzedawania większej liczby biletów lub rezerwacji hotelowych niż dostępna liczba miejsc. Firmy stosują ją, aby zminimalizować straty wynikające z nieobecności pasażerów.
Na ten moment nie ma pewności, kiedy i w jaki sposób grupie Polaków uda się wrócić do kraju. W mediach społecznościowych "Brylantynki" można jednak zaobserwować kadry z hotelu, które mogą wskazywać, że ona i "Tromba" czekają na ruch Ethiopian Airlines w tej sprawie.






![LM: Atletico Madryt - FC Barcelona. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MMUVNXK0AFCF5-C401.webp)





