Groził nożem ekipie Książula, policja zgłasza zatrzymanie. Ukrainiec może zostać deportowany
W jednym z ostatnich filmów na kanale Szymona "Książula" Nyczke doszło do niezwykle groźnej sytuacji. Pewien mężczyzna zbliżył się do grupy influencerów, a następnie zaczął grozić jej nożem. W czwartek krakowska policja poinformowała o zatrzymaniu agresora. 31-letniego obywatela Ukrainy w związku z jego zachowaniem mogą czekać naprawdę poważne konsekwencje, w tym nawet deportacja.

Szymon "Książulo" Nyczke to jeden z najbardziej rozpoznawalnych influencerów w Polsce. 30-latek od lat zachwyca widzów na swoim kanale YouTube materiałami o tematyce kulinarnej, w których testuje wszelkiego rodzaju dania, m.in. kebaby, fast foody oraz jedzenie dostępne na jarmarkach. Popularność twórcy internetowego w pewnym momencie spowodowała nawet złożenie mu milionowej propozycji przez pewną organizację freak fightowa, ale ten zdecydował się ją odrzucić.
W ostatnim czasie chwilę po swoich 30. urodzinach "Książulo" udał się do Krakowa, w którym jego grupę spotkała niezwykle groźna sytuacja. W rejonie ul. Grodzkiej pewien mężczyzna zaczął grozić nożem jednemu z przyjaciół influencera - popularnemu "Bobiczkowi". Obok przechodziła także grupa przedszkolaków i na całe szczęście nic groźnego się nikomu nie stało.
Nożownik groził ekipie Książula. Policja ogłasza zatrzymanie
Chwilę po publikacji materiału krakowska policja poinformowała o wszczęciu działań wobec agresora, a ten stał się osobą poszukiwaną. W czwartek, 2 kwietnia, służby poinformowały natomiast o zatrzymaniu 31-latka.
Dnia (30 marca) w godzinach wieczornych funkcjonariusze z tej samej jednostki zatrzymali kolejnego mężczyznę, który na filmie opublikowanym w przestrzeni internetowej w poprzednim tygodniu przez jednego z influencerów w rejonie ul. Grodzkiej miał grozić osobom biorącym udział w nagraniu. (...) Po przybyciu na miejsce. mundurowi w jednym z budynków w rejonie Kazimierza potwierdzili, obecność 31-letniego obywatela Ukrainy będącego w ich zainteresowaniu
Jak donoszą śledczy, groźba nożem wobec "Bobiczka" nie jest jedynym powodem zatrzymania mężczyzny. W sobotę, 28 marca br., uszkodził pojazd zaparkowany na jednej z ulic w centrum miasta. Właściciel samochodu wycenił straty na kwotę ponad 10 tys. zł. Z oficjalnego komunikatu dowiadujemy się także o wymiarze kary, który może czekać agresora. Z racji, że jest on obywatelem Ukrainy, możliwa jest nawet deportacja do kraju, z którego pochodzi.
- 31-latek za swoje zachowanie został rozliczony, grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo prokuratura zastosowała wobec mężczyzny policyjny dozór. Co więcej, na mężczyznę funkcjonariusze nałożyli też mandaty karne na łączną kwotę 9 tys. zł za naruszenie przepisu z kodeksu wykroczeń, który odnosi się do posiadania w miejscu publicznym niebezpiecznego przedmiotu, a okoliczności jego posiadania wskazują na zamiar użycia go w celu popełnienia przestępstwa - poinformowano.
Ponadto do Straży Granicznej skierowano wniosek o wydanie decyzji zobowiązującej 31-latka do powrotu do swojego kraju.













