Lamine Yamal 13 lipca osiągnął pełnoletność, celebrowanie jednak rozpoczął już kilka dni wcześniej. W Hiszpanii wyprawił on huczne przyjęcie, na którym nie zabrakło znanych postaci ze świata sportu i show-biznesu. Wraz z solenizantem bawić się mieli m.in. Robert Lewandowski i Gavi. Samo wydarzenie owiane było tajemnicą, a goście poproszeni zostali o wyłączenie telefonów komórkowych przed wejściem do Masia Alcaraz del Garraf. Zdjęcia i nagrania z imprezy jednak kilkanaście godzin później ujrzały światło dzienne, a Yamal znalazł się w ogniu krytyki.
Piłkarz FC Barcelona zatrudnił bowiem niskorosłych artystów, którzy zabawiali gości. Spotkało się to z oburzeniem ze strony Stowarzyszenia ADEE, działającego na rzecz ochrony osób z achondroplazją i innymi dysplazjami szkieletowymi z karłowatością. Jego przedstawiciele opublikowali obszerny komunikat, w którym zapowiedzieli podjęcie odpowiednich kroków prawnych.
Jest oferta za ter Stegena. Barcelona już zaciera ręce. Decydujące chwile
Lamine Yamal w tarapatach po imprezie urodzinowej. Jeden z niskorosłych artystów przemówił
Teraz niespodziewanie głos zabrał jeden z niskorosłych artystów, który miał okazję pracować na imprezie urodzinowej piłkarza "Dumy Katalonii". W rozmowie z hiszpańskimi mediami podkreślił on, że od lat spotyka się z próbami ograniczenia ich działalność i samodzielności przez stowarzyszenia takie jak ADEE. Mężczyzna przyznał, że na imprezie urodzinowej piłkarza wszyscy świetnie się bawili i ani on, ani pozostali niskorośli artyści nie czuli się nieswojo.
"Nikt nas nie obraził, pozwólcie nam pracować w spokoju. Nie rozumiem, skąd tyle szumu wokół tego. Jesteśmy po prostu normalnymi ludźmi, którzy robią to, co chcą, w całkowicie legalny sposób. (...) Od kilku lat ci ludzie (ze stowarzyszenia ADEE - przyp.red.) nam szkodzą. Chcą nam zabronić pracy, którą kochamy, i w żadnym wypadku nie zaoferowali pracy ani kursów osobom dotkniętym tą chorobą. Pracujemy jako artyści estradowi. Dlaczego nie możemy tego robić? Tańczymy, rozdajemy drinki, czarujemy… jest wiele rodzajów pokazów. Wszyscy świetnie się bawili. Całe to zamieszanie zaczęło się właśnie dlatego, że to była impreza Lamine'a Yamala" - przekazał w rozmowie z dziennikarzami telewizji RAC 1.
Czy Lamine Yamal rzeczywiście stanie przed sądem za zatrudnienie osób niskorosłych na swoją imprezę urodzinową? Na rozwój sytuacji będziemy musieli jeszcze poczekać.














