Gortat wbija szpilę w Nawrockiego na oczach widzów TVP. Nawiązał do Dudy
Podczas emisji programu "Kwiatki polskie" w TVP przywołano fragment przemówienia Karola Nawrockiego wygłoszonego po angielsku i zestawiono je ze sceną z kultowego "Misia" Barei. Potem do studia wszedł Marcin Gortat, który nie kryje krytycyzmu wobec prezydenta Polski. Na antenie wbił szpilę, nawiązując do słów Andrzeja Dudy.

W programie "Kwiatki polskie" w TVP prowadzący Katarzyna Kasia i Grzegorz Markowski zakpili z akcentu przemawiającego po angielsku prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Niejako przyrównali jego wystąpienie do kultowej sceny z "Misia" Stanisława Barei, w której to spikerka (w tej roli Maria Winiarska), chcąc perfekcyjnie wypowiedzieć się w języku angielskim, wkłada do ust ziemniaka i następnie przez mikrofon wywołuje pasażera Stanisława Palucha.
Literka 'ć' sponsorowała wystąpienie pana prezydenta
Niedługo później w studiu pojawił się emerytowany koszykarz Marcin Gortat. Uderzył w Karola Nawrockiego, przywołując słowa poprzedniego prezydenta Andrzeja Dudy, który wypowiadał się w sprawie przeszłości swojego następcy i doniesień o jego udziale w tzw. ustawkach.
"Ja tego nie pochwalam. Ale z drugiej strony nie potępiam tego w sposób absolutny. Jak chcą się między sobą bić w lesie i idą tam specjalnie, zawierają 'gentlemen's agreement' między sobą, że będą to robili na określonych zasadach, bo o ile wiem, tak to się odbywa, i się biją" - mówił Duda w Kanale Zero.
Gortat stanowczo ws. prezydenta Nawrockiego
"Nasz prezydent, za którym chyba dzisiaj tęsknimy, mówi, że spotkanie 70 na 70 w lasach to tak naprawdę dżentelmeńska ustawka. To są przerażające rzeczy w dzisiejszych czasach" - stwierdził Gortat w TVP. "To aktualny prezydent, niestety" - od razu zaznaczyli prowadzący.
"To są rzeczy tak przerażające w dzisiejszych czasach, gdzie ma się młodego syna, patrząc, jak cnota jest wyśmiewana... Boguś Linda to kiedyś powiedział - że cnota jest wyśmiewana, a takie słowo na 'kur' jest dzisiaj podziwiane. To jest przerażające. (...) Wychowując młodego syna, zdaję sobie sprawę, że chcę dać mu jak najlepsze wartości życiowe, nauczyć go szacunku do ludzi, kobiet, wszystkich osób dookoła" - powiedział.
Gortat już nieraz krytycznie wypowiadał się o politycznym środowisku, z którym powiązany jest Karol Nawrocki. Nie krył też rozczarowania wynikami wyborów prezydenckich. Tłumaczył, że w sprawy polityczne aż tak by się nie angażował, gdyby nie jego osobiste doświadczenia.
"Mi polityka nie jest potrzebna. Mnie PiS niszczył, mogę ci podać z siedem przypadków takich, po których zrozumiesz, dlaczego tak działałem" - przekonywał w Kanale Sportowym. Przytoczył przykłady z - w jego ocenie - nierzetelnymi materiałami na jego temat w TVP (za czasów rządów PiS) oraz brakiem dotacji na jego fundację i organizację sportowych obozów dla dzieci. Mówił też o domniemanym sześciomiesięcznym zakazie pokazywania się w Ministerstwie Sportu za przypadkowe spotkanie z Trzaskowskim.












