Gortat w USA zarobił ponad 300 mln złotych. To kupił za swoją pierwszą wypłatę
Przez długie lata koszykówka w Polsce kojarzyła się głównie z Marcinem Gortatem. Pochodzący z Łodzi center przez wiele lat z sukcesami walczył w NBA, raz nawet docierając do finału tych rozgrywek. Gra z najlepszymi koszykarzami na świecie naturalnie wiąże się z ogromnym komfortem finansowym. Swego czasu głośno było o tym, co Marcin Gortat kupił za swoją pierwszą wypłatę w NBA. Jego decyzja może zaskakiwać.

Koszykarska liga NBA długimi latami była prawdziwym "amerykańskim snem" dla Polaków. Szlaki przecierał Cezary Trybański, a później dołączył do niego Maciej Lampe. Żaden z nich jednak na dłużej nie zagościł wśród najlepszych. Inaczej sytuacja potoczyła się z Marcinem Gortatem. Łodzianin na swoją szansę czekał blisko trzy lata, lecz ten czas bardzo szybko zwrócił mu się z nawiązką.
Gortat w 2005 roku został wybrany w drugiej rundzie draftu przez Phoenix Suns z numerem 57. Działacze "słońc" zdecydowali się oddać go do Orlando Magic, gdzie zadebiutował w rozgrywkach NBA 1 marca 2008 roku. To właśnie w zespole z Florydy Polak osiągnął swój największy sukces w karierze. Grający na pozycji centra Gortat w 2009 roku został pierwszym zawodnikiem z Polski, który zagrał w wielkim finale NBA. Wówczas jego Orlando Magic przegrało 1:4 z Los Angeles Lakers.
Po trzech sezonach w Orlando Gortat grał jeszcze w trzech innych drużynach - Phoenix Suns (2010-2013), Washington Wizards (2013-2018) oraz Los Angeles Clippers (2018-2019). Z tym ostatnim klubem Polak rozstał się w lutym 2019 roku. Na początku 2020 roku Gortat ostatecznie ogłosił zakończenie kariery sportowej.
Ogromna fortuna Marcina Gortata. Kwota jaką zarobił w NBA szokuje
Zawodnicy NBA mogą liczyć na lukratywne kontrakty. Dla przykładu, Cezary Trybański przez trzy lata zagrał w 22 spotkaniach i zarobił 4,8 miliona dolarów, co daje ponad 17 milionów złotych. Marcin Gortat mógł liczyć rzecz jasna na zdecydowanie większe apanaże. Swój pierwszy milion Polak zarobił bardzo szybko - jego pierwsza umowa w Orlando dała mu zarobek w wysokości 427 tysięcy dolarów, co zgodnie z dzisiejszym kursem waluty daje ponad 1,5 miliona złotych.
A to był dopiero początek. Co ciekawe, Gortat najbardziej "obłowił" się na zakończenie swojej sportowej kariery. Według portalu "hoopshype.com" Polak w Clippers zarobił ponad 13,5 miliona dolarów (48,5 miliona złotych). Ostateczny bilans jego kariery jest wręcz porażający. Marcin Gortat z tytułu kontraktów z drużynami NBA zarobił dokładnie 95 091 880 dolarów, co przekłada się na kwotę ponad 342 milionów złotych. Jego całkowity majątek jest jeszcze bardziej okazały - na koniec 2024 roku "Wprost" oszacował go na 480 milionów złotych.
Były zawodnik NBA wielokrotnie w mediach udowadniał, że nie boi się rozmawiać o pieniądzach. Gortat opowiadając o swoich początkach w lidze NBA zdradził, na co przeznaczył swój pierwszy czek uzyskany za grę dla Orlando Magic.
- Chyba za pierwszy mój czek pamiętam, że kupiłem duże akwarium z rybkami. To był taki większy wydatek. Ale nie ukrywam, potem było auto, z kolejnymi czekami był dom. Ale no tak od ręki nie wydałem niestety. Troszeczkę byłem inaczej wychowany, inaczej byłem ułożony przez moich kolegów i weteranów, którzy mnie uczyli w NBA - zdradził Gortat w programie TVN24 "Ostatnie Piętro".
Więcej na temat swojego pierwszego zakupu Gortat opowiedział w podcaście "A pamiętasz jak?" tworzonym przez "sport.pl". Okazuje się, że Polak postawił na piranie, bardzo niebezpieczny gatunek ryb. Były koszykarz do ich hodowli potrzebował akwarium o pojemności 800 litrów.
- Malutkie kupiłem, 20 sztuk. Potem były jeszcze większe od kubeczka. Potem zostało mniej, bo z 20 malutkich zostało 7 takich większych i niestety potem przyszła jakaś bakteria, alergia, coś się trafiło i praktycznie wszystkie mi wyginęły. Rzucaliśmy im do jedzenia wszystko co ma mięso, krew - opisywał Gortat.














