Gorąco po Marszu Niepodległości. Mocny atak na Możdżonka. "Nie pouczaj mnie"
Marsz Niepodległości niezmiennie od lat wywołuje olbrzymie emocje i nie inaczej było w tym roku. Tuż po przemarszu ulicami Warszawy, kilku polityków gościło na antenie "Polsat News", rozmawiając z Agnieszką Gozdyrą. Z uwagi na pojawienie się w studiu Marcina Możdżonka, nie zabrakło również odniesień do siatkówki, co przerodziło się z zażartą dyskusję. "Nie pouczaj mnie" - wypalił wreszcie mistrz świata z 2014 roku do Andrzeja Rozenka z Koalicji Obywatelskiej.

Święto odzyskania przez Polskę niepodległości, a co za tym idzie Marsz Niepodległości to tematy, które 11 listopada zdominowały przekaz medialny w całym kraju. Nie zabrakło kontrowersyjnych transparentów, które pojawiły się na ulicy Warszawy i jak się okazuje, również kontrowersyjnych osób.
W studiu "Polsatu News" Agnieszka Gozdyra przywołała nazwisko Tommy'ego Robinsona, który miał pojawić się na marszu na zaproszenie polityków związanych z prawicą. Nazwisko skrajnego brytyjskiego aktywisty szybko wywołało zażartą dyskusję oraz atak na Marcina Możdżonka.
Takiego ciosu Możdżonek nie mógł się spodziewać. Zaskakujący atak. "Szanowałem Cię"
Pojawiły się bowiem głosy, że to Krzysztof Bosak związany z partią siatkarskiego mistrza świata z 2014 roku miał zaprosić Robinsona, co dosadnie skomentował Andrzej Rozenek z Koalicji Obywatelskiej, odwołując się do dyscypliny uprawianej przez Możdżonka.
- To jest trochę jak w drużynie siatkarskiej. On jest kapitanem twojej drużyny. On zrobił świństwo i ty musisz sobie jakoś z tym poradzić, bo to jest twoja drużyna. Bosak jest twoim kapitanem, bo jest szefem twojej partii, nie?! - dopytywał na wizji Rozenek.
Na tym się jednak nie skończyło, bo poseł związany z Koalicją Obywatelską kontynuował swoją wypowiedź, odnosząc się do kariery byłego siatkarza.
- Jest mi wstyd z twojego powodu, bo byłeś reprezentantem Polski i ja cię bardzo szanowałem, byłeś dla mnie gwiazdą polskiego sportu, a dzisiaj się nie potrafisz odciąć od takiego "typa" - dodał domagając się od Możdżonka przeprosin.
Te słowa nie wyprowadziły jednak byłego reprezentanta Polski z równowagi. Postanowił on przypomnieć rozmówcy, że to on wie zdecydowanie więcej o tym, jak to jest grać w sport drużynowy.
- To wszystko, co teraz powiedziałeś - przepraszam, ale świadczy tylko i wyłącznie o tobie. Nie pouczaj mnie, bardzo cię proszę, o grze drużynowej, o której nie masz zielonego pojęcia... - wypalił Możdżonek na wizji.













