Głośno po decyzji MKOl ws. Rosjan, Kreml triumfuje. Minister Tuska wkroczył do akcji
Ogromne poruszenie wywołała decyzja Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego o tymczasowym zniesieniu sankcji nałożonych na Rosjan po wybuchu wojny w Ukrainie. Głos w tej sprawie zabrał polski minister sportu i turystyki, Jakub Rutnicki. Polityk jasno podkreślił swój sprzeciw wobec powrotu kraju agresora na arenę międzynarodową.

Zaskakującą decyzję ogłosił we wtorek Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Postanowiono bowiem znieść sankcje nałożone na Rosjan po wybuchu wojny w Ukrainie i dać sportowcom z kraju agresora zielone światło na powrót na arenę międzynarodową. "Rada Wykonawcza Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) tymczasowo zniosła zawieszenie Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego (RKO), które obowiązywało od 12 października 2023 roku" - przekazano w komunikacie.
Jak można było się spodziewać, decyzja o przywróceniu Rosjan do międzynarodowej rywalizacji wywołała ogromne poruszenie na całym świecie. Od komentarza nie powstrzymali się także Polacy, z ministrem sportu i turystyki Jakubem Rutnickim na czele. Polityk dał jasno do zrozumienia, że nie zgadza się działaniami MKOl.
"Stanowczo potępiam decyzję Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego o tymczasowym zniesieniu zawieszenia Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego. Konsekwentnie stoimy na stanowisku, że rosyjska agresja na Ukrainę wymaga zachowania szczególnej odpowiedzialności również w obszarze sportu międzynarodowego. Dzisiejsza decyzja MKOl nie zmienia obowiązujących rekomendacji dotyczących zakazu udziału zawodników z Rosji i Białorusi we współzawodnictwie sportowym na terenie Polski pod symbolami narodowymi" - przekazał na oficjalnym profilu Ministerstwa Sportu i Turystyki na platformie X.
Sensacyjne doniesienia ws. Kliczki po wizycie w Polsce. Poruszenie w Ukrainie
MKOl stawia warunki ws. powrotu Rosjan. Najważniejsze decyzje dopiero zostaną podjęte
Warto zaznaczyć, że Rosjanie powrócić mogą jedynie pod dwoma warunkami. Jak przekazał Międzynarodowy Komitet Olimpijski, tamtejsze władze nie będą miały prawa organizować żadnych wydarzeń pod swoimi auspicjami na terenie kraju. Ponadto podczas zawodów nie zobaczymy także rosyjskich oficjeli.
Bardziej istotna jest jednak kwestia tego, czy od tej pory podczas międzynarodowych zawodów używana będzie rosyjska flaga, hymn i barwy narodowe. Decyzja w tej sprawie zapaść ma dopiero w późniejszym terminie.
Szef FIFA doigrał się. Uderzyli pięścią w stół. Żądają dymisji











