Głośno o podopiecznej Wiktorowskiego. Wielki powrót, przyćmiła inne gwiazdy
Zmagania w Rzymie powoli się zaczynają, a tymczasem na miejscu brakuje wielkiej gwiazdy kobiecego tenisa, Naomi Osaki. Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego do Włoch dotrze z opóźnieniem, o czym za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformowała Jessica Schiffer. Jak się okazało, Japonka przez wylotem do Europy zaliczyła kolejny już udział w słynnej MET Gali. Swoją stylizacją skradła show.

Naomi Osaka to bez wątpienia jedna z najbardziej utytułowanych zawodniczek w tourze. Japońska zawodniczka jest byłą liderką światowego rankingu kobiecego tenisa, a na swoim koncie ma również cztery wielkoszlemowe tytuły wywalczone podczas Australian Open w sezonach 2019 i 2021, a także US Open w latach 2018 i 2020.
Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego znalazła się w gronie tenisistek zgłoszonych do turnieju Internazionali BNL d'Italia, jednak w dniu losowania drabinki stało się jasne, że do Włoch Japonka dotrze z małym opóźnieniem. Jak wyjawiła za pośrednictwem mediów społecznościowych dziennikarka Jessica Schiffer, 28-latka przed startem zmagań w Rzymie miała zaliczyć jedno jedno, bardzo ważne wystąpienie za oceanem.
Naomi Osaka olśniła na MET Gali. Ledwo można było ją poznać
Zgodnie z zapowiedziami Naomi Osaka w nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego zameldowała się w nowojorskim Metropolitan Museum Of Art, aby wziąć udział w tegorocznej edycji MET Gali. Hasłem przewodnim tym razem było "Fashion is Art", a więc "Moda to sztuka". Wiadomo było więc, że na czerwonym dywanie nie zabraknie nietuzinkowych kreacji.
Japońska tenisistka na tę ważną okazję połączyła siły z absolutnym gigantem - kreację przygotował Robert Wun Couture. Osaka na czerwonym dywanie zaprezentowała się w ogromnym, białym kapeluszu i przypominającym suknię płaszczu w tym samym kolorze, który charakteryzował się "architektonicznymi" ramionami, ukrytymi wstawkami i długą, przypominającą pelerynę spódnicą. Oba elementy były ozdobione delikatnymi, czerwonymi piórami, przez co Osaka była praktycznie nie do poznania.

Na tym jednak była liderka światowego tenisa się nie zatrzymała - znana z miłości do mody sportsmenka dała fotografom moment, aby ujęli jej kreację, a w drodze po schodach Metropolitan Museum Of Art pozbyła się wierzchniego elementu garderoby i odsłoniła olśniewającą, podkreślającą talię suknię, którą zdobiły kryształy Swarovskiego. Jak donosi "InStyle", kreację tę tworzono ręcznie, a jej wykonanie zajęło... 3280 godzin, a więc ponad 136 dni.

Po zakończeniu MET Gali Naomi Osakę czeka podróż do Europy. Zmagania w ramach turnieju rangi WTA 1000 w Rzymie Japonka rozpocznie od drugiej rundy, a w tej zmierzy się w triumfatorką spotkania Katie Boulter - Eva Lys.









