Głośna decyzja TVP ws. Rosjan. Kwiatkowski tłumaczy. "Nie możemy się przyzwyczajać"
Telewizja Polska na początku marca podjęła decyzję o bojkocie transmisji przejścia reprezentacji Rosji i Białorusi podczas ceremonii otwarcia igrzysk paralimpijskich. Po kilku tygodniach do tematu wrócił Jakub Kwiatkowski, odpowiadając na pytanie serwisu wirtualnemedia.pl. Szef TVP Sport podkreślił, że decyzja ta była szybka i "jedyna słuszna". - Nie pytaliśmy nikogo o zdanie, o zgodę - podkreślił.

Dopuszczenie Rosjan i Białorusinów do rywalizacji pod flagami tychże krajów na igrzyskach paralimpijskich było bardzo głośną decyzją IPC (International Paralympic Committee). Wiele krajowych komitetów zrezygnowało z udziału w ceremonii otwarcia. 3 marca Telewizja Polska ogłosiła, że nie pokaże przejścia Białorusinów i Rosjan podczas ceremonii otwarcia.
Telewidzowie mogli zobaczyć następującą planszę:

Nadawca publiczny wydał komunikat, w którym bojkot uzasadnił "sprzeciwem wobec wywołanej przez Rosję wojny na Ukrainie oraz działań Rosji i Białorusi na arenie międzynarodowej".
Teraz głos w tej sprawie zabrał Jakub Kwiatkowski. Udzielił wywiadu serwisowi wirtualnemedia.pl.
- To była szybka decyzja. Gdy tylko pojawiło się potwierdzenie, że Międzynarodowy Komitet Paraolimpijski zezwolił im na start z symbolami narodowymi i nasz krajowy komitet postanowił zbojkotować ceremonię, automatycznie zdecydowaliśmy się na taki ruch - powiedział.
TVP przerwała transmisję, Kwiatkowski teraz tłumaczy. "Nie ma naszej zgody"
- Nie pytaliśmy nikogo o zdanie, o zgodę. Uważam, że to mogła być jedyna słuszna decyzja. Nie ma naszej zgody na rozmywanie odpowiedzialności Rosji za zbrodnie popełniane w wojnie przeciwko Ukrainie. Nie chcemy i nie możemy się do tego przyzwyczajać. Zresztą to nie był tylko nasz bojkot. Na przykład niemieccy zawodnicy nie chcieli słuchać hymnu Rosji i robić sobie zdjęć z zawodnikami z tego kraju.
Podkreślił, że nie spotkał się z żadnymi "branżowymi" nieprzyjemnościami.
Sprawdziliśmy naszą umowę z Europejską Unią Nadawców. Nie było zapisów zakazujących podobnych działań. Oczywiście, gdyby ktoś protestował, to przedstawilibyśmy swoje zdanie. Nie baliśmy się konsekwencji, a sprawa była ważna
Zwrócił uwagę, że pokazanie Rosjan i Białorusinów na ceremonii igrzysk olimpijskich cztery tygodnie wcześniej miało miejsce, bo tamci sportowcy brali udział pod flagą neutralną. Zaznaczył, że niektórzy podeszli do sprawy ostrzej. Przytoczył przykład telewizji łotewskiej. Ta ogłosiła bojkot także i w tym przypadku.










