Gamrot nie miał zamiaru tego ukrywać. Szczerze o Karolu Nawrockim
Kilka tygodni temu cała Polska mówiła o treningu Karola Nawrockiego i Mariusza Pudzianowskiego. Teraz na temat spotkania prezydenta Polski i byłego strongmana wypowiedział się Mateusz Gamrot. Zawodnik UFC w rozmowie z Kubą Wojewódzkim szczerze wyznał, co sądzi na temat takich działań polityka.

Na początku kwietnia część Polski żyła dość nietypowym wydarzeniem - wspólnym treningiem prezydenta Karola Nawrockiego oraz Mariusza Pudzianowskiego. Ich wspólne nagrania i zdjęcia błyskawicznie obiegły media i internet, wywołując lawinę komentarzy. Jedni oceniali to krytycznie, uznając, że głowa państwa powinna unikać takich działań w przestrzeni publicznej, inni z kolei chwalili prezydenta za dystans, luz i pokazanie bardziej "ludzkiej strony". Teraz do sprawy odniósł się także Mateusz Gamrot.
Mateusz Gamrot zapytany o Karola Nawrockiego. Króciutko
Podczas rozmowy z Kubą Wojewódzkim, Gamrot został zapytany o opinię na temat wpisu Pudzianowskiego, który w mediach społecznościowych relacjonował trening z prezydentem. Strongman nie szczędził wówczas Nawrockiemu pochwał, podkreślając jego charakter i fakt, że mimo ustaleń, by nie trenować na maksymalnych obciążeniach, prezydent wycisnął na ławce aż... 150 kg. Wojewódzki zapytał wprost, czy dla Gamrota to sytuacja żenująca, czy raczej przykład męskiej pasji i promocji sportu.
"Kompletnie żaden zgrzyt. Ja nawet jak to zobaczyłem, to się ucieszyłem. Zostawiając politykę na boku, bo ja się w ogóle nie interesuję, cieszy mnie to, że nasz prezydent uprawia sport. Te emocje można wyładować, a te rekordy na ławce też były niezłe!" - oznajmił.
Nasz fighter odniósł się również do umiejętności bokserskich prezydenta. Zauważył, że Nawrocki dobrze się porusza i potrafi składać kombinacje ciosów. W żartobliwym tonie stwierdził nawet, że "na pierwszej flance potrafiłby Polskę obronić".
"Widać, że ten flow płynie. Nie robił pierwszy raz tego treningu, umie po prostu boksować, a jak chodził na te ustawki, no to musi mieć też psychę. W tej głowie dobrze "zgrzyta". Patrząc na prezydenta, to cieszę się, że jest taka osoba, a nie poprzednik..." - stwierdził.











