Fabijański nadał komunikat ws. swojego zdrowia. Problemy aktora, mówił wprost
Sebastian Fabijański zatańczył już w dwóch odcinkach "Tańca z gwiazdami". W obu zyskał sobie uznanie jurorów i widzów i znalazł się wśród faworytów do zdobycia Kryształowej Kuli. Zdaje się jednak, że nadchodząca rywalizacja w odcinku trzecim może być dla niego trudniejsza niż przypuszczano. Aktor nadał pilny komunikat dotyczący jego stanu zdrowia.

Taneczną partnerką Fabijańskiego w programie jest Julia Suryś. W pierwszym odcinku para oczarowała jurorów swoją cha-chą, za którą zgarnęła 36 punktów. Nieco gorzej poszło im przy tangu, za które zgarnęli 30 punktów. Widać było jednak, że jurorzy są zadowoleni z tego, co na parkiecie prezentuje Fabijański.
Sebastian Fabijański zadowolony ze swoim występów w "Tańcu z gwiazdami"
Już w niedzielę trzeci odcinek nowej edycji "Tańca z gwiazdami", a w nim u boku Julii Suryś wystąpi Sebastian Fabijański. Aktor był bardzo zadowolony z tego, co zaprezentował w pierwszych dwóch odcinkach. Szczególnie nie spodziewał się tak dobrych ocen od Iwony Pavlović znanej uczestnikom programu jako "Czarna Mamba".
"Bardzo fajne jest to, co powiedziała w ogóle pani Iwona. Jestem w szoku, że facet w pierwszym odcinku za cha-chę dostał cztery dziewiątki. Wydaje mi się, że to jest naprawdę dobrze. I super, że to było zauważone" - mówił po pierwszym odcinku. Teraz razem z Suryś mają pokazać paso doble. Pytanie brzmi jednak, czy wobec problemów zdrowotnych Fabijańskiego, będą w stanie dać z siebie sto procent.
Sebastian Fabijański wyznał ws. swojego stanu zdrowia
Fabijański i Suryś trenowali teraz w Krakowie. Okazało się, że na cito muszą dostać się do fizjoterapeuty. Powodem były bóle, z którymi zmagał się aktor. Wizyta była konieczna tym bardziej, że po wszystkim miał zagrać jeszcze w dwóch spektaklach.
Dobra, słuchajcie, jest tak. Wszystko mnie boli. Szyja mnie tak boli, że musieliśmy szybko ogarniać w Krakowie fizjoterapeutę i dzięki znajomości Julii i dobroci innych ludzi udało się to zrobić, więc po próbie jadę do fizjo
Widać było jednak, że mimo problemów Fabijański nie traci ducha i sam nie może doczekać się tego, co zaprezentuje w niedzielę przed jurorami i publicznością. "Mega się jaram, że w niedzielę zatańczymy to paso doble. (...) Mam nadzieję, że tak jak ja nie możecie się doczekać" - mówił. Oby mógł być w tym czasie już w pełni sił.












