Dostał przekaz od Putina. Nazwali go bohaterem. Wrócił do Moskwy i ogłasza
"Bohaterowie narodowi" - takim mianem okrzyknięci zostali w Rosji medaliści igrzysk paralimpijskich, którzy - pod flagą i hymnem - święcili sukcesy na teogorocznej imprezie czterolecia. Jednym z nich był Aleksiej Bugajew, który po powrocie do Moskwy porozmawiał z obecnymi ma miejscu dziennikarzami. Odpowiedział między innymi o wiadomości, którą nadał mu Władimir Putin, a także ogłosił, jak podchodzi do wrogiego nastawienia, z jakim Rosjanie spotkali się we Włoszech.

W niedzielę oficjalnie zakończyły się tegoroczne igrzyska paralimpijskie, wokół których już przed startem narosła cała chmara kontrowersji. Wszystko ze względu na fakt, że Międzynarodowy Komitet Paralimpijski dopuścił sportowców z Rosji i Białorusi do startu pod własną flagą i hymnem. Ta decyzja pozostała już niezmienna mimo fali protestów i bojkotów, do których dołączyli także Polacy.
Impreza okazała się owocna dla Rosjan, którzy przywieźli z niej 12 medali (osiem złotych, jeden srebrny i trzy brązowe), dzięki czemu zajęli trzecie miejsce w tabeli medalowej. Lepsi okazali się tylko reprezentanci Chin (44 medale) oraz Stanów Zjednoczonych (24).
Jednym z rosyjskich bohaterów został Aleksiej Bugajew, który przywiózł z Włoch łącznie trzy medale - jeden złoty i dwa brązowe. Relację z jego powrotu do Moskwy opublikowała w środę kremlowska agencja TASS.
"Rosyjscy bohaterowie" wrócili do Moskwy. Nie zabrakło cierpkich słów
Aleksiej Bugajew był pytany na lotnisku między innymi od wiadomość z gratulacjami, którą przesłał mu kontynuujący swoje zbrodnicze wojenne dzieło rosyjski prezydent Władimir Putin.
- Prezes Rosyjskiego Komitetu Paralimpijskiego przeczytał mi telegram ze swojego telefonu. Nie otrzymaliśmy jeszcze kopii papierowej, ale bardzo cieszy nas, że prezydent śledzi, obserwuje i wspiera nasz sport paralimpijski - przekazał zawodnik, odpowiadając na ruch dyktatora z Kremla.
Rosyjski medalista został zapytany także na to, jak radził sobie z wrogim nastawieniem części środowiska i jego rywali podczas imprezy czterolecia. - Kiedy spotykasz się z dyskryminacją, kiedy polityka zaczyna ingerować w sport w stosunku do ciebie, zaczynasz rozumieć te wszystkie emocje i w odpowiedzi wykluczasz wszelkie kwestie polityczne dotyczące samego sportu oraz innych sportowców. Uważam, że sport zawsze był i zawsze będzie wolny od polityki, dlatego nie mieliśmy żadnych uprzedzeń wobec innych reprezentantów - zadeklarował.
Warto zaznaczyć, że w swojej ostatniej wypowiedzi rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zapewniał, że Władimir Putin śledził dokonania rosyjskich paralimpijczyków i jest z nich dumny, nazywając ich przy tym narodowymi bohaterami. Zagwarantował jednocześnie, że prezydent rozważa możliwość spotkania z medalistami igrzysk paralimpijskich, w trakcie którego mógłby osobiście złożyć im gratulacje.













