Doprowadził do śmiertelnego wypadku. Teraz grozi mu nawet 50 lat więzienia
O tym wypadku rozpisywały się półtora roku temu media na całym świecie. Henry Ruggs III w listopadzie 2021 roku prowadził samochód pod wpływem alkoholu i doprowadził do wypadku, w którym zginęła 23-letnia kobieta. Po kilkunastu miesiącach futbolista amerykański rzekomo zgodził się przyznać do popełnienia przestępstwa.

Henry Ruggs III miał przed sobą świetlaną przyszłość. Urodzony w Montgomery mężczyzna swoją przygodę z futbolem amerykańskim rozpoczął od występów w uniwersyteckiej drużynie na University of Alabama. W pierwszej rundzie Draftu NFL 2020 młody zawodnik został wybrany przez Las Vegas Raiders. Wiele wskazywało wówczas na to, że utalentowany skrzydłowy jest w stanie wiele osiągnąć w barwach tej drużyny. Niestety, jego plany i marzenia legły w gruzach przez incydent, który wydarzył się półtora roku temu.
Za kilka dni sąd podejmie decyzję w sprawie Henry'ego Ruggsa III. Futbolista przyznał się do winy
2 listopada 2021 roku doszło do wypadku samochodowego, w którym odnotowano ofiary śmiertelne. Wówczas Henry Ruggs III prowadził auto pod wpływem alkoholu i z prędkością 250 km/h zderzył się z Toyotą RAV4. Na miejscu oprócz kierowcy drugiego pojazdu, 23-letniej Tiny Tintor, zginął również pies kobiety - golden retriever o imieniu Max. Koroner hrabstwa Las Vegas poinformował później, że krótko po wypadku było już za późno, by ratować młodą kobietę. 23-latka spłonęła żywcem we własnym samochodzie.
2 maja 2023 roku prawnicy byłego gwiazdora NFL poinformowali o nowych szczegółach dotyczących rozprawy sądowej z udziałem Henry'ego Ruggsa III. 24-latek zgodził się przyznać do popełnienia przestępstwa prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu, w wyniku którego doszło do śmiertelnego wypadku. W tych okolicznościach Ruggsowi grozi kara od trzech do 10 lat pozbawienia wolności.
Adwokaci futbolisty amerykańskiego David Z. Chesnogg i Richard A. Schonfeld w napisali w oświadczeniu, że przyznanie się do winy było "pierwszym krokiem w kierunku sprawiedliwego rozwiązania tej sprawy". Prokuratura natomiast odmówiła jakiegokolwiek komentarza. Ostateczną decyzję sądu usłyszymy w przyszłym tygodniu, 10 maja. Istnieje jednak możliwość, że sędziowie odrzucą ugodę. Wówczas, jak poinformował jeden z jego prawników, "Ruggs będzie miał możliwość wycofania przyznania się do winy, pójścia do sądu i uregulowania na nowo wszystkich kwestii". Bez oficjalnego przyznania się do winy futboliście amerykańskiemu grozi jednak jeszcze surowsza kara, a mianowicie nawet 50 lat więzienia.












