Doda po latach ujawnia prawdę o małżeństwie z Majdanem. "Długo się nie przyznawałam"
Dwie dekady temu ich związkiem żyła cała Polska, dziś są dla siebie zupełnie obcy i od czasu do czasu wbijają sobie bolesne szpilki. Teraz głos zabrała Doda, która w szczerym wywiadzie dla Wirtualnej Polski ujawniła, jak rozstanie z Radosławem Majdanem odbiło się na jej życiu. Nie zabrakło słów pełnych żalu.

Radosław Majdan to postać, której raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Dziś znany jest głównie jako celebryta i ekspert piłkarski, jednak swego czasu sam brylował na boisku, reprezentując barwy takich klubów jak Pogoń Szczecin, Wisła Kraków i Polonia Warszawa. W trakcie jego kariery media nie skupiały się aż tak bardzo na wynikach sportowych, a większy fokus był na to, kto wspierał Radosława podczas meczów z trybun. W latach 2005-2008 był on bowiem w związku małżeńskim z jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystek - Dorotą "Dodą" Rabczewską.
Pierwsze doniesienia o łączącej ich relacji wywołała ogromne poruszenie, a dziennikarze i kibice śledzili każdy ich wspólny krok. Sielankowe życie nie trwało jednak długo - po trzech latach małżeństwa Doda i Majdan rozstali się. W kolejnych latach wciąż było jednak o nich głośno. W przestrzeni publicznej pojawiało się coraz więcej doniesień na temat tego, dlaczego ich "idealny" związek nagle rozpadł się z hukiem. Oliwy do ognia dolewali sami zainteresowani, którzy regularnie "obrzucali się błotem" i oczerniali w mediach.
Szczere wyznanie Dody na temat Radosława Majdana. Złamał jej serce
Kilka dni temu głos na temat obecnej byłej małżonki wypowiedział się Radosław Majdan. W podcaście "Cały ten Majdan" 53-latek odniósł się do słów Dody, która w "Galaktyce Plotek" opowiedziała o dość wymownej sytuacji, która rzekomo miała miejsce już po tym, jak Majdan związał się z Małgorzatą Rozenek. Artystka sugerowała między wierszami, że to właśnie obecna ukochana Radosława Majdana sprawiła, że dziś ona i były reprezentant Polski w piłce nożnej nie mają ze sobą dobrego kontaktu.
"Nie podobało mi się ostatnio stwierdzenie, że to moja żona spowodowała, że ja nie odzywam się do mojej byłej żony, spotykając się kiedyś z nią gdzieś w ambasadzie. Bo to nie prawda. Nie odzywam się, nie mówię jej "cześć" tylko dlatego, że zachowuje się nieelegancko, obraża mnie i opowiada różne dziwne historie. Niech żyje w swojej iluzji, a ja żyję swoim życiem" - oznajmił Majdan.
Teraz głos ws. relacji z 53-latkiem zabrała Rabczewska. W wywiadzie dla WP nie miała ona zamiaru kontynuować przepychanek z byłym mężem, a opowiedziała o tym, jak rozstanie z Majdanem wpłynęło na jej życie. Zapytana przez Piotra Grabarczyka o to, czy były piłkarz złamał jej serce, artystka odpowiedziała bez wahania.
"Myślę, że tak. Ja nie wiem, czy ja w ogóle kogoś później pokochałam... To znaczy wydaje mi się, że nie - na pewno. Tak jeszcze do dwóch lat wstecz - bo od dwóch lat nie mówię o swoim życiu prywatnym. Długo się do tego nie przyznawałam, ponieważ nie chciałam nikomu dawać satysfakcji, ale to przecież w sumie jest to dosyć dojrzałe, ale to człowiek rozumie dopiero po dwóch terapiach. Wydaje mi się, że nie potrafiłam już (pokochać - przyp. red.)" - oznajmiła.











