Cristiano i Georgina musieli podjąć trudną decyzję. Nie spełnią wielkiego marzenia
Przed kilkoma laty wielu ludzi w pocie czoła pracowało nad budową willi Cristiano Ronaldo w Portugalii, w której piłkarz miał osiedlić się na stałe ze swoją rodziną po przejściu na sportową emeryturę. Wiele wskazuje jednak na to, że CR7 nie spełni swojego wielkiego marzenia - jak donoszą lokalne media, kapitan portugalskiej reprezentacji miał zrezygnować z zamieszkania w posiadłości. Miał ku temu ważny powód.

Cristiano Ronaldo i Georgina Rodríguez to jedna z najgorętszych par świata sportu i show-biznesu. Ich historia miłości rozpoczęła się wiele lat temu, gdy poznali się w jednym z butików modowych w Madrycie, a z czasem zbudowali stabilny związek pełen wspólnych podróży, projektów i życia rodzinnego. Po latach bycia razem, w ubiegłym roku CR7 zdecydował się na oświadczyny, a zakochani planują stanąć na ślubnym kobiercu jeszcze w tym roku. Jednak na kilka miesięcy przed uroczystością przyszło im podjąć niezwykle trudną decyzję.
Media: Cristiano Ronaldo i Georgina Rodriguez sprzedają willę w Portugalii
Długo oczekiwany projekt willi w Quinta da Marinha, zaledwie 30 kilometrów od Lizbony, miał być wymarzoną rezydencją pary. Budowa trwała kilka lat, aż wreszcie powstał dom na ogromnej posesji, którego wartość szacuje się na około 25 milionów euro. Media spekulowały, że posiadłość stanie się miejscem, w którym Ronaldo i Georgina spędzą spokojną przyszłość po zakończeniu kariery piłkarskiej gwiazdy. Jednak marzenia te nie doczekają się realizacji - jak donosi portugalski dziennik "V+ Fama", para postanowiła sprzedać swoją luksusową willę.
Powodem rezygnacji z przeprowadzki jest przede wszystkim brak prywatności. Ronaldo próbował rozwiązać problem, kupując sąsiednią działkę należącą do słynnego hotelu Oitavos, by lepiej chronić swoją posesję, jednak hotel odmówił transakcji. Projekt od samego początku napotykał trudności - sąsiedzi narzekali na prace budowlane, a sam dom zaprojektowany przez architekta Vitora Vitorino miał wzbudzać kontrowersje swoim ogromem. "Dom jest tak duży, że wygląda jak szpital. Moja ulica jest zamknięta od miesięcy, a mój ogród pełen kurzu. Wszystko po to, żeby faraon Ronaldo mógł zbudować swoją piramidę…" - skarżył się jeden z mieszkańców portugalskim mediom.
Mimo decyzji o sprzedaży, posiadłość wciąż może odegrać znaczącą rolę w życiu pary - media donosiły, że właśnie tam miałoby dojść do części przygotowań przed ślubem Cristiano i Georginy. Portugalskie źródła, w tym "Jornal da Madeira", informują, że olśniewająca para planuje uroczystość w rodzinnej Maderze, w katedrze w Funchal, a przyjęcie weselne odbędzie się w luksusowym hotelu nieopodal.












