Co za sceny w studio The Floor. Stracił wszystko, trudna i niszowa kategoria
Gorąco było w 13 odcinku 5 sezonu teleturnieju The Floor. Bartłomiej złamał słowo dane innej uczestniczce Paulinie i zaprosił do gry Piotra. Ten przystępując do turnieju, oznaczył swoje pole kategorią: żużel i motocross. - Trudna i niszowa - przyznał, ale Bartłomiej rzucił mu wyzwanie. - Byłem kiedyś kibicem. Mam nadzieję, że to nie ja skończę na bandzie - wypalił, ale co stało się potem.

"The Floor" to teleturniej, w którym uczestnicy rywalizują na interaktywnej podłodze. Każdy ze 100 uczestników ma pole z przypisaną do siebie kategorią wiedzy. Celem gry jest przejmowanie pól sąsiadów w quizowych pojedynkach, gdzie chodzi o rozpoznanie zdjęć z kategorii wyzwanego na pojedynek gracza. Zwycięzca zgarnia 100 tysięcy złotych.
Spiker Kolejarza i Włókniarza w "The Floor"
W 13 odcinku 5 sezonu mieliśmy pasjonującą rozgrywkę Bartłomieja z Piotrem. Zanim do niej doszło, Piotr zapraszał innych uczestników, żeby wyzwali go na pojedynek. Długo jednak nie było chętnego, by odpowiadać na pytania dotyczące żużla i motocrossu. - Mam trudną i niszową kategorię - przyznał Piotr, który swoją kategorię dostał nieprzypadkowo. Jest spikerem na meczach Kolejarza Opole i Włókniarza Częstochowa, więc kiedy na castingu pytano go o zainteresowania i pasje, to wskazał właśnie na żużel. Producenci dorzucili do tego motocross i z tym Piotr wystartował w programie.
Już po kilku minutach odcinka prowadzący Mikołaj Roznerski próbował kogoś zachęcić do pojedynku z Piotrem. - Jesteś królem naszej podłogi - wypalił Roznerski. - Cierpliwie czekam, aż ktoś wyzwie mnie na pojedynek. Mam nadzieję, że ktoś się odważy - odpowiedział Piotr, ale na wyzwanie musiał jeszcze chwilę poczekać.
"Rozjadę cię i to na pierwszym wirażu"
Dopiero kiedy podłoga wylosowała Bartłomieja, Piotr został zaproszony do quizu. - Duże zaskoczenie, że Bartek wyzwał mnie na pojedynek - przyznał Piotr, jakby lekko nie dowierzając w to, co się stało. - Kiedyś byłem wielkim fanem. Mam nadzieję, że to nie ja skończę na bandzie - zauważył Bartłomiej, ale szybko nadział się na kontrę Piotra, który szybko otrząsnął się z szoku i był gotowy do rywalizacji. - Jestem przekonany, że rozjadę cię i to na pierwszym wirażu - przyznał Piotr i zrobiło się groźnie, choć ci, którzy znają żużlowe slogany, na pewno się nie przerazili.
Bartek wybrał Piotra, choć wcześniej obiecał pojedynek sąsiadującej z nim na podłodze Paulinie. - Raczej nie łamię obietnic, ale w tym wypadku złamię i jedziemy po bandzie z Piotrem - ogłosił Bartek. - Stwierdziłem, że idę po wszystko, albo nic - dodał, bo też Piotr miał ogromny kawałek podłogi, a Bartek sądził, że ta jego wiedza sprzed lat mu wystarczy.
Nie rozpoznał Pawełczaka i Fajfera
Za chwilę na ekranie zaczęły się pojawiać osoby i przedmioty z żużla (prowadzący uparcie powtarzał: żużlu) i motocrossu. Bartek długo dzielnie się trzymał, ale w końcu wyłożył się na pytaniach o zawodników. Nie rozpoznał młodej gwiazdy Polonii Bydgoszcz Maksymiliana Pawełczaka i Oskara Fajfera, który właśnie przeniósł się ze Stali Gorzów do Stali Rzeszów.
Uczciwie trzeba jednak przyznać, że Bartek miał trudne zadanie. Piotr miał prościej, bo to w jego części quizu były te największe i najbardziej rozpoznawalne gwiazdy Tomasz Gollob i Bartosz Zmarzlik. Bartek przegrał, ale dostał pochwały od Piotra i brawa od uczestników, bo dzięki temu kategoria: żużel i motocross zniknęła. - Piotr będzie trudno pokonać - przyznał inny uczestnik Jarosław. - Masz pseudonim Burza - dodał inny, klepiąc Piotra po plecach. - Burza jeździ na żużlu. Stanisław Burza - przytomnie skwitował Piotr i tak to się skończyło.











