Chciała zostać policjantką. Teraz jest gwiazdą polskiej kadry siatkarek
Magdalena Jurczyk znalazła się w gronie siatkarek, które Stefano Lavarini powołał na ostatnie mecze Ligi Narodów. 29-latka przez ostatnie dni zaprezentowała się znakomicie na siatkarskim parkiecie, mało jednak brakowało, a wcale nie zostałaby sportsmenką. Jeszcze kilkanaście lat temu rozważała bowiem kompletnie inną ścieżkę kariery zawodowej.

Polskie siatkarki w miniony weekend dostarczyły fanom sporej dawki emocji. Panie w półfinale pokonane zostały przez Włoszki, które dominowały na siatkarskim parkiecie, w meczu o trzecie miejsce podopieczne Stefano Lavariniego spisały się jednak na medal i po czterosetowej batalii pokonały Japonki 3:1, (25-15, 24-26, 25-16, 25-23).
Jedną z siatkarek, która w ostatnich dniach z dumą występowała na siatkarskim parkiecie z orzełkiem na piersi była Magdalena Jurczyk. Mało brakowało jednak, a 29-latka nie zdecydowałaby się na karierę w sporcie. Jeszcze kilka lat temu pochodząca ze wsi Cergowa gwiazda marzyła bowiem o zostaniu... policjantką.
Magdalena Jurczyk planowała pracować w policji. Została siatkarką
Kilkanaście lat temu, kiedy uczęszczała jeszcze do liceum, była w klasie mundurowej i o niczym nie marzyła tak mocno, jak o zostaniu funkcjonariuszką policji. Już wtedy jej wielką pasją była kryminalistyka i 29-latka miała nadzieję, że będzie ratować cywilów przed złymi ludźmi.
Co ciekawe, wówczas Jurczyk nawet nie rozważała rozpoczęcia kariery w sporcie, a co dopiero w siatkówce. Dyscyplina ta bowiem - szczególnie rozgrywki pań - mocno ją nudziła. Nie miała ona nawet żadnej idolki, jeśli chodzi o siatkarskie środowisko.
Ostatecznie jednak podejście Jurczyk zmieniło się o 180 stopni. Porzuciła ona marzenia o pracy w policji i zdecydowała się na debiut na siatkarskim parkiecie. W ostatnich latach występowała w polskiej lidze - grała w barwach takich klubów jak m.in. KS Energetyk Poznań, Joker Świecie i KS DevelopRes Rzeszów. Po zakończeniu sezonu 2024/2025 zdecydowała się jednak opuścić ojczyznę i przenieść się za ocean, do Stanów Zjednoczonych. Od kolejnego sezonu będzie ona występować w lidze zawodowej LOVB.
"W Rzeszowie czułam się bardzo dobrze i odnośnie do klubu mogę wypowiadać się wyłącznie w samych superlatywach. Potrzebowałam jednak zmiany, nowego bodźca. Całą swoją karierę spędziłam w Polsce, a chciałabym spróbować czegoś nowego" - przekazała 29-latka, cytowana przez TVP Sport.













