Chciał dokonać kradzieży, trafił na Anitę Włodarczyk. Mistrzyni nie miała litości, sceny w biały dzień
Anita Włodarczyk to bez wątpienia jedna z najbardziej charakterystycznych sportsmenek z kraju nad Wisłą. O jej nieprzeciętnej sile mogliśmy się przekonać przy okazji licznych występów sportowych, zakończonych przywiezieniem do kraju drogocennych medali. Jej moc na własnej skórze mógł także poczuć pewien włamywacz, który postanowił dokonać kradzieży samochodu. Nie wiedział jednak, że jego właścicielką jest jedna z najsilniejszych kobiet w kraju nad Wisłą.

Zapewne każdy kraj marzy o posiadaniu w swoich szeregach jednej z najlepszych sportsmenek świata, zdolnej utrzymywać wysoki poziom przez długie lata. Taką osoba bez wątpienia jest Anita Włodarczyk.
Polska lekkoatletka, specjalizująca się w rzucie młotem, zyskała w kraju status supergwiazdy dzięki swoim licznym osiągnięciom, wśród których znajdują się między innymi: 3 złote medale igrzysk olimpijskich, 4 złota mistrzostw świata oraz 4 złota mistrzostw Europy.
Jej ogólnoświatowy status znacznie wzrósł w 2015 roku. To bowiem wtedy, podczas 3. Festiwalu im. Kamili Skolimowskiej, Włodarczyk stała się pierwszą kobietą w historii rzutu młotem, która przekroczyła magiczną barierę 80 metrów (81,08 metra).
Chciał ukraść samochód Anity Włodarczyk. Nie mógł przewidzieć konsekwencji
W 2022 roku Anita Włodarczyk zamanifestowała swoją siłę w dość niecodziennych okolicznościach. Pewien cudzoziemiec próbował bowiem dokonać kradzieży samochodu należącego do polskiej lekkoatletki. Najprawdopodobniej nie mógł wówczas przewidzieć nadchodzących konwekwencji.
O zdarzeniu dowiedzieliśmy się dzięki relacji sportsmenki, którą ta zamieściła w swoich mediach społecznościowych. Z jej wpisu dowiedzieliśmy się również, że heroiczna pogoń oraz obezwładnienie włamywacza okupione zostały poważnym urazem mistrzyni z kraju nad Wisłą.
"Kochani, cudzoziemiec włamał mi się do auta. W pojedynkę pojmałam złodzieja i oddałam w ręce policji. Niestety okupiłam to urazem mięśnia. Kontuzja zdiagnozowana. Operacja w poniedziałek. Dziękuję Komendzie Głównej Policji za szybką interwencję. Po karierze chyba będę walczyła w MMA albo UFC jak nasza mistrzyni Joanna Jędrzejczyk, bo oberwało się sprawcy, oj oberwało" - pisała wówczas Anita Włodarczyk.
Ostatnie zdanie wpisu Włodarczyk brzmi niezwykle interesująco, bowiem jakiś czas później wyznała ona, że faktycznie otrzymała po tym niecodziennym zajściu ofertę walki w MMA. W "podcaście olimpijskim" polska mistrzyni powiedziała jednak, że nie jest to strona w jaką chciałaby poprowadzić swoją sportową karierę. Z tego powodu możemy domniemywać, że Włodarczyk zdecydowała się odrzucić tę propozycję.
Z późniejszych doniesień medialnych dowiedzieliśmy się również o długości wyroku, jaki otrzymał zatrzymany mężczyzna. Portal "TVN24" przekazał, że został on skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Sąd zobowiązał go również, by w okresie próby podjął się pracy zarobkowej.












