Była partnerka Zillmann nie wytrzymała. Ujawnia prawdę. Nie jest tak, jak ludzie myśleli
Zamieszanie wokół Katarzyny Zillmann trwa. W sieci trwa burza wokół rozstania wioślarki z jej partnerką, Julią Walczak, oraz zwrócenie się gwiazdy w stronę Janji Lesar, z którą ta tańczyła w "Tańcu z Gwiazdami". W końcu Walczak powiedziała "dość" rozchodzącym się plotkom i postanowiła bezpośrednio odnieść się do sprawy. Zdementowała niektóre z medialnych doniesień i ujawniła, jak wygląda teraz jej relacja z Zillmann.

Katarzyna Zillmann na początku zrobiła ogromne wrażenie na widzach "Tańca z Gwiazdami". Wielu z nich obserwowało uważnie jej poczynania i kibicowało na każdym kroku. Narracja zmieniła się jednak, gdy okazało się, że wioślarka rozstała się z Julią Walczak, z którą była przez ostatnie 5 lat i związała się ze swoją taneczną partnerką, Janją Lesar.
Była partnerka Zillmann wydała oświadczenie
W ostatnim czasie wokół związków Zillmann z Julią Walczak i Janją Lesar narosło sporo plotek. O końcach i początkach wypowiadają się anonimowi informatorzy i wielkie gwiazdy. W końcu "dość" postanowiła powiedzieć jedna z zainteresowanych. Julia Walczak, która jednym komentarzem pod rolką na Instagramie poinformowała świat o rozstaniu ze swoją partnerką, wydała oświadczenie.
"Drodzy Wszyscy. W związku z niezliczoną ilością hejtu, napływających bardzo ostrych komentarzy dotyczących mojego życia prywatnego oraz mojej byłej partnerki Kasi Zillmann, czuję się zobowiązana zabrać głos. Zabieram głos z szacunku do naszej relacji, jak i do prawdy, której media nie znają i od ostatnich kilku dni szerzą dezinformację. Zwykłe fake newsy. Narracja, która powstała w ostatnich kilku dniach, nie oddaje prawdziwego przebiegu wydarzeń" - zaczęła.
Julia Walczak opowiedziała o aktualnych relacjach z byłą dziewczyną
Walczak wyjaśniła, że do rozstania doszło wcześniej niż myślało wielu internautów. Postanowiła opowiedzieć, jak wyglądało to z jej strony, nie ujawniła jednak zbyt wielu szczegółów.
Rozstałyśmy się kilka tygodni temu w pokojowych warunkach, a w poniedziałek działałam pod wpływem emocji i nie chciałam wywołać takiej lawiny hejtu na Kasię
"Fala dezinformacji szalejąca w internecie na temat kulis naszego rozstania jest przytłaczająca. Nadal jesteśmy w kontakcie i darzymy się szacunkiem. Dziękuję wszystkim, którzy wykazali się empatią i powstrzymali się od pochopnych ocen" - podsumowała kanadyjkarka i tym samym zakończyła temat po swojej stronie.












