Burza ws. Nawrockiego. Nie ma zgody. Dyrektor stacji wydał komunikat
Przy okazji sobotniego meczu PKO BP Ekstraklasy Jagiellonia Białystok - Motor Lublin w mediach społecznościowych wybuchła burza dotycząca osoby prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej - Karola Nawrockiego. Wszystko ze względu na wypowiedź Tomasza Lipińskiego, nawiązującą do głowy naszego państwa i jego niedawnej wizyty na Jasnej Górze. Teraz głos w tej sprawie zabrał dyrektor redakcji Canal+ Sport - Michał Kołodziejczyk, który wprost nie wyraża zgody na polityczne nawiązania podczas sportowych transmisji.

W drugim z sobotnich meczów PKO BP Ekstraklasy Jagiellonia Białystok rozbiła na własnym terenie Motor Lublin 4:1. Najwięcej mówiło się jednak nie o samym wyniku, a o meldunku, który wykonał wcześniej z murawy reporter stacji Canal+ Sport Tomasz Lipiński
- To trochę śliski temat, temat kibiców, na którym kilka miesięcy temu na Jasnej Górze, poślizgnęła się najjaśniejsza postać Rzeczpospolitej. My jednak nie będziemy rzucali hasła "czołem kibice", zobaczymy z jakim spotkamy się odzewem. Ale za nim do spraw kibicowskich, zobaczymy co piłkarskiego wydarzyło się w tej kolejce - powiedział.
W ten sposób nawiązał rzecz jasna do prezydenta RP Karola Nawrockiego oraz jego styczniowej wizyty w Częstochowie na Patriotycznej Pielgrzymki Kibiców, podczas której głowa naszego państwa pozdrawiała kibiców powyższym wezwaniem, co odbiło się szerokim echem.
Słowa komentatora stacji Canal+ wywołały oburzenie wśród wielu użytkowników mediów społecznościowych, a spora część ich wpisów nie nadaje się do cytowania w przestrzeni publicznej.
Nawiązanie do Karola Nawrockiego przed meczem. Jest reakcja dyrektora stacji
W końcu w odpowiedzi na burzę głos zabrał także Michał Kołodziejczyk, czyli dyrektor redakcji Canal+ Sport, który wprost stwierdził, że w piłkarskim przekazie telewizyjnym nie powinny pojawiać się jakiekolwiek przekazy odwołujące się do świata polityki.
- Podczas transmisji sportowych dziennikarze nie powinni robić politycznych nawiązań. W żadną stronę. Nie akceptuję tego. Wypowiedź Tomka Lipińskiego była niepotrzebna, porozmawialiśmy o tym. Zajmujemy się sportem i tak pozostanie. To bardzo ciekawy sezon dla wszystkich kibiców - napisał szef stacji mającej prawa do transmitowania spotkań naszej rodzimej PKO BP Ekstraklasy.











