Burza wokół Marianny Schreiber, a później nagły komunikat. Padły przeprosiny
Prime MMA 16 na kilka tygodni przed galą mierzy się z falą problemów. Organizacja chwilę temu zrezygnowała z kontrowersyjnego turnieju "Kloszard Kombat", a hala w Lubinie wskutek medialnej afery rozwiązała z nią umowę najmu. Wcześniej natomiast Katarzyna Lirsz, która miała zawalczyć z Marianną Schreiber, wprost zakomunikowała, że nie wyjdzie z nią do oktagonu. Powodem miało być nieodpowiednie zachowanie drugiej z nich. Ta w końcu postanowiła zareagować. - Przepraszam cię - rozpoczyna.

W skrócie
- Prime MMA 16 musi szukać nowej lokalizacji po rozwiązaniu umowy najmu przez halę w Lubinie po aferze wokół turnieju "Kloszard Kombat".
- Katarzyna Lirsz odmówiła walki z Marianną Schreiber ze względu na jej nieodpowiednie zachowanie podczas konferencji.
- Marianna Schreiber publicznie przeprosiła Katarzynę Lirsz za złamanie wspólnej umowy dotyczącej poruszania tematów prywatnych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Prime MMA 16 odbędzie się już 25 kwietnia, ale organizacja na ten moment jest zmuszona szukać nowej lokalizacji dla nadchodzącego wydarzenia. Władze Regionalnego Centrum Sportowego w Lubinie po wybuchu afery wokół kontrowersyjnego turnieju "Kloszard Kombat", w którym miały zawalczyć osoby w kryzysie bezdomności bądź zmagające się z innymi problemami życiowymi, zdecydowały się wypowiedzieć jej umowę najmu. Co ciekawe, stało się to jednak dopiero po rezygnacji włodarzy ze wspomnianych zawodów.
- Tego rodzaju formuła wydarzenia jest nie do pogodzenia ze standardami obowiązującymi w obiektach zarządzanych przez RCS. Nie akceptujemy sytuacji, w której osoby potrzebujące wsparcia stają się elementem widowiska - komentowało decyzję RCS Lubin.
Gwiazda zrezygnowała z walki ze Schreiber, a teraz coś takiego. Nagły zwrot. "Przepraszam cię"
To nie koniec kłopotów Prime MMA. Organizacji przyglądają się ludzie ze świata polityki - była minister równości Katarzyna Kotula poinformowała o złożeniu przeciwko niej zawiadomienia do prokuratury. Kolejnym wielkim problemem włodarzy przed nadchodzącą galą jest także kwestia rezygnacji Katarzyny "Laluny" Lirsz z pojedynku z Marianną Schreiber. Druga z pań podczas pierwszej konferencji poruszyła tematy prywatne swojej rywalki, co wyraźnie się jej nie spodobało i odmówiła wejścia do oktagonu.
Wiele wskazuje na to, że w relacji między paniami może nastąpić przełom. Schreiber postanowiła przemyśleć swoje zachowanie i w trakcie ostatniego programu oficjalnie przeprosiła Lirsz. Kluczowy w refleksji u kobiety miał okazać się jej trener i wielokrotny mistrz Polski w boksie Zbigniew Raubo.
"Laluna" to jest do Ciebie. Przepraszam Cię, ale nie za to wszystko, co się stało, tylko za to, że złamałam obietnicę, jaką sobie dałyśmy. Z tym się źle czuje. Dzisiaj rozmawiałam z moim trenerem Zbigniewem Raubo i on powiedział, że ja reprezentuję jego klub, a ten klub zachowuje się sportowo. Ja się zachowałam niesportowo, więc Cię przepraszam. Nie chodzi o walkę. Będzie nie będzie. Wszystko mi jedno, serio. Źle się z tym czuję jako człowiek. [...] Umówiłyśmy się, że nie wchodzimy w prywatę, nie dotrzymałam słowa, więc za to Cię przepraszam. Co z tym zrobisz, twoja sprawa
Na ten moment Lirsz nie odniosła się w bezpośredni sposób do przeprosin Schreiber. Niewykluczone, że oprócz publicznych przeprosin panie prowadzą także między sobą rozmowy prywatne.













