Iga Świątek okazała się lepsza od Jeleny Rybakiny w finale turnieju w Toronto. Pokonała Kazaszkę 6:2, 6:3 i sięgnęła po swoje pierwsze trofeum w tym roku. Od razu ruszyła lawina gratulacji z różnych części świata, w tym z Polski. Okolicznościowy wpis zamieścił m.in. prezydent Karol Nawrocki. I się zaczęło.
Prezydent z gratulacjami dla Świątek. Giertych wypomina jedno
"Wielkie gratulacje dla Igi Świątek! Wspaniałe zwycięstwo i triumf na kanadyjskich kortach! Dziękuję za sportowe emocje i dumę, którą Iga daje Polsce i Polakom. Brawo!" - wpis o takiej treści prezydent zamieścił na platformie X w piątek 14 sierpnia o 9.55, czyli prawie 9 godzin po triumfie polskiej tenisistki w Toronto.
I to właśnie ta zwłoka jest wypominana teraz Karolowi Nawrockiemu. Darować jej nie może m.in. Roman Giertych.
"Panie Karolu, 8 godzin zajęło Panu pogratulowanie Idze? Jak Pan będzie tak sypiał do 10 rano, to Pana Tusk zje na śniadanie" - zwraca się do głowy państwa.
Jego komentarz został przyjęty przez internautów raczej krytycznie. Choć i prezydentowi nieco się dostało od użytkowników X.
"Rozumiem, że do Pana Prezydenta doszły już nowiny o wygranej Igi Świstek. Lepiej późno niż wcale", "Mecz był parę godzin temu", "Podczepianie się pod cudze sukcesy", "Trochę późno pan się zorientował" - wyrzucają.
Premier odezwał się po sukcesie Świątek. Zarzucają mu hipokryzję
Przywołany przez Romana Giertycha Donald Tusk także publicznie docenił sukces Igi Świątek w Toronto, choć nie wyprzedził prezydenta zbyt znacznie, bo o niecałe 1,5 godziny.
"Iga Świątek: 'Chcę zadedykować ten tytuł wszystkim, którzy mierzą się z niesprawiedliwą oceną, negatywnością i hejtem - czy to w sporcie, czy w innym obszarze życia. Wiem, jak przytłaczające potrafi to być'. Te słowa ważą więcej, niż sam tytuł. Brawo Iga!" - napisał, przywołując słowa samej tenisistki.
I ten komentarz spotkał się z lawiną krytyki. Internauci zarzucają premierowi hipokryzję. Dołącza do nich dziennikarz Szymon Jadczak, który - nieco spinając temat klamrą - przywołuje nazwisko Giertycha.
"Gość, który wspiera Giertycha i jego fabrykę hejtu. Serio, to co wyprawia ostatnio Tusk, przekracza wszelkie granice hipokryzji" - twierdzi.
Świątek głosowała w wyborach na prezydenta. "To nasz przywilej"
Sama Iga Świątek na tego typu sytuacje absolutnie nie reaguje. Od lat unika publicznych politycznych deklaracji. Jedyne, co potwierdza, to po prostu swój udział w wyborach.
"Będę głosowała. Raczej nie przed meczem, bo wolałabym być skoncentrowana najpierw na meczu. Mam nadzieję, że zagram na tyle wcześnie, iż będę mogła zagłosować po spotkaniu. Niemniej głosowanie jest dla mnie bardzo ważne, wszystkich zachęcam do tego, bo to nasz przywilej i obowiązek obywatelski" - mówiła dla Interii Sport przed zeszłorocznymi wyborami prezydenckimi.
Warto wykorzystać to, że żyjemy w demokratycznym kraju












