Burza po tej decyzji Nawrockiego. Kibice żądają od prezydenta jednego
Następni kibice dołączają do akcji protestacyjnej wobec weta wobec nowelizacji Kodeksu postępowania karnego. Tym razem transparent uderzający w decyzję głowy państwa pojawił się na stadionie Arki Gdynia. Fani mieli prezydentowi do przekazania jedno. Wysunęli stanowcze i jasne żądanie.

Już od jakiegoś czasu trwa dyskusja wokół prezydenckiego weta wobec nowelizacji Kodeksu postępowania karnego. To rządowy projekt mający na celu dostosowanie polskiego prawa do dyrektyw Unii Europejskiej w zakresie praw oskarżonych. Wśród założeń są wzmocnienie praw procesowych jednostki, ograniczenia stosowania tymczasowego aresztowania oraz zmiany w obszarze legalizmu dowodowego.
Skąd decyzja Karola Nawrockiego o wecie? Szef Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniew Bogucki przekonywał, że przepisy noweli nie są dopracowane i że m.in. "w istocie godziłyby w ochronę małoletnich".
Argumentacja najwyraźniej nie przekonała sporej części kibiców, którzy krytykują Nawrockiego za kontrowersyjną decyzję. Do akcji protestacyjnej dołączyli właśnie fani Arki Gdynia.
Następny krytyczny transparent ws. weta prezydenta Karola Nawrockiego
"Prezydencie, pomówienia 60-tki, nielegalne dowody to białoruskie metody. Zmiana w prawie od zaraz. KPK" - transparent o takiej treści wywiesili kibice Arki Gdynia podczas meczu z Zagłębiem Lubin w 27. kolejce Ekstraklasy.
Wcześniej banery o podobnych hasłach pojawiły się u fanów Wisły Kraków, Lecha Poznań, Cracovii, Widzewa Łódź, ŁKS-u, Motoru Lublin oraz Piasta Gliwice. "Karol Nawrocki - niekończące się areszty, nielegalne dowody, 60-ką podajesz rękę, a krzywdzącym ludzi organom przyznajesz swobody. Nie jesteś jednym z nas" - dosadnie obwieścili ci ostatni, nawiązując przy okazji do przychylnego prezydentowi transparentu z meczu Lechii Gdańsk z sierpnia zeszłego roku.
Wówczas fani gdańskiego klubu, witając na trybunach Nawrockiego, okazali mu dużą przychylność. "Byłeś, jesteś, będziesz zawsze kibicem Lechii" - napisali, umieszczając obok hasła wizerunek głowy państwa.
Na pozostałych stadionach prezydent witany był miło, choć już może nie aż tak serdecznie. Teraz sytuacja zaczyna się zmieniać, a część środowiska kibicowskiego wyraża stanowczy sprzeciw wobec głośnego weta. Czy to oznacza, że Nawrocki ugnie się i zmieni decyzję? Takiego scenariusza raczej nie przewiduje dr hab. Przemysław Nosal, socjolog sportu.
"Wydarzyło się coś ważnego, ale nie sądzę, aby wskutek tych protestów prezydent nagle wyszedł, przeprosił i powiedział, że jednak akceptuje projekt zawetowanej ustawy. To się nie wydarzy. Czasem jest tak, że pada, a my udajemy, że nie pada i wystawiamy twarz do słońca. I to może być jedna z takich sytuacji, że prezydent nadal będzie pojawiał się na meczach i z uśmiechem będzie oglądał te banery, robiąc dobrą minę do złej gry" - podsumowuje dla WP SportowychFaktów.













