Bukowiecka omija ten domowy obowiązek z daleka. Tak podzieliła się z mężem
Natalia Bukowiecka od ponad roku jest szczęśliwą żoną kulomiota Konrada Bukowieckiego. Biegaczka uwielbia spędzać czas z mężem, a jak się okazało, dobrze układa im się również w życiu codziennym. W rozmowie z "Faktem" postanowili ostatnio ujawnić, jak wygląda w ich domu podział obowiązków. Od jednego z najważniejszych "miga się" zarówno sprinterka jak i jej małżonek.

Bukowieccy w ostatnim czasie mają więcej obowiązków związanych choćby z opieką nad psem rasy Cavalier King Charles Spaniel. Spacery i zabawy ze zwierzakiem niejednemu zabrały całą tonę czasu i wymieniły na drugą tonę radości. Tym jednak chętnie zajmują się oboje zainteresowani.
Natalia Bukowiecka omija ten obowiązek
Bukowieccy postanowili zamieszkać na stałe w Olsztynie. To właśnie tam prowadzą swoje życie sportowo-zawodowe i prywatne. "Olsztyn to piękne miasto. Tu też mam świetne warunki do trenowania i pływania" - przekonywała w rozmowie z "Faktem" sportsmenka. Zawodniczka przeprowadziła się tu z drugiego końca Polski, bo aż z Wrocławia.
Dziennikarze "Faktu" postanowili zapytać o to, jak wygląda podział obowiązków w sportowym domu. Szybko okazało się, że jeden z obowiązków omija zarówno żonę, jak i męża. Chodziło o gotowanie.
Natalia Bukowiecka i Konrad Bukowiecki podzielili się obowiązkami
Jak się okazało, para postanowiła zamówić dla siebie catering i nie przejmować się w ogóle sterczeniem w kuchni. Jest to dla nich o tyle dobre rozwiązanie, że odpada im również liczenie kalorii i makro, tak ważnych w związku z uprawianymi przez nich sportowymi dyscyplinami. Kto wie, może po zakończeniu karier chętniej wejdą do kuchni.
Sprawa z pozostałymi obowiązkami jest prosta - śmieci wynoszą razem, a Bukowiecka zajmuje się praniem. Kto jednak płaci w domu rachunki? "Raczej Konrad, choć często robimy to razem" - wyznała Bukowiecka.











