Boniek wyłożył karty na stół. To powiedział o Morawieckim i Tusku. "Nie jestem komuchem"
Zbigniew Boniek przez lata zarządzał polską piłką nożną z fotela prezesa PZPN. Sprawowanie tej funkcji nierzadko wymaga częstych kontaktów z najważniejszymi politykami w kraju. Boniek już po zakończeniu przygody z PZPN zdradził kulisy swojej współpracy z dwójką premierów. W 2024 roku na łamach "Prawdy Futbolu" opowiedział, jak wyglądały jego relacje z Mateuszem Morawieckim oraz Donaldem Tuskiem.

Przez długie lata Zbigniew Boniek był traktowany jako najbardziej zasłużony polski piłkarz, rozpoznawalny na całym świecie. To miano zagwarantowały mu sukcesy odniesione na arenie międzynarodowej. Nie bez znaczenia był oczywiście medal mistrzostw świata w 1982 roku. "Zibi" markę wyrobił sobie we Włoszech, zwłaszcza grając w Juventusie. Ze "Starą Damą" wygrał Serie A, zdobył również Puchar Mistrzów oraz Puchar Zdobywców Pucharów.
Swoją rozpoznawalność w Italii Boniek chciał wykorzystać, rozpoczynając karierę trenerską. Ten epizod do dzisiaj wspominany jest jako ogromne niepowodzenie, czego symbolem była kompletnie nieudana kadencja w roli selekcjonera reprezentacji Polski.
Znacznie lepiej Boniek radził sobie w gabinetach, chociaż dwa pierwsze starty w wyborach na prezesa PZPN zakończyły się porażkami. Swoją szansę otrzymał w październiku 2012 roku. Były piłkarz sprawował swój urząd przez dwie kadencje, aż do sierpnia 2021 roku.
Boniek stanowczo o relacjach z Morawieckim i Tuskiem. Jest jedna znacząca różnica
Stanowisko prezesa PZPN jest w mocnym stopniu narażone na wpływy polityczne. Oficjalnie przez FIFA i UEFA jest to zabronione, a jakakolwiek formalna ingerencja ze strony państwa w przeszłości skutkowała różnymi karami, w tym okresami zawieszenia.
Próbę wpływu politycznego Boniek odczuł na własnej skórze jeszcze zanim został prezesem PZPN. W trakcie Euro 2012 Jarosław Kaczyński przedstawił swój plan naprawy polskiej piłki nożnej. Jednym z jej elementów miały być stosowne ustalenia z UEFA, do czego miałby przyczynić się sam Zbigniew Boniek.
Długo po tym, jak Boniek przestał pełnić jakąkolwiek oficjalną funkcję w PZPN, zdecydował się zdradzić kulisy współpracy z politykami. W rozmowie z Romanem Kołtoniem na kanale "Prawda Futbolu" opowiedział m.in. o tym, jakie relację łączyły go z Donaldem Tuskiem oraz Mateuszem Morawieckim - będącymi premierami w okresie rządów Bońka.
- Jak zostałem prezesem, to przez pierwsze trzy lata miałem Platformę Obywatelską, a potem Prawo i Sprawiedliwość. Muszę powiedzieć, że z panem Tuskiem nie byłem na ty, ale z panem Morawieckim jestem na ty - zdradził Boniek w 2024 roku.
Były prezes PZPN na każdym kroku podkreślał swoją apolityczność. Jasno stwierdził również, że federacja za jego panowania nie była zawłaszczona przez polityków. - Jestem z panem Morawieckim na ty, ale nikt nigdy nie mógł powiedzieć, że Polski Związek Piłki Nożnej był osaczony, czy obezwładniony, upolityczniony. (...) Mimo że nie jestem żadnym człowiekiem z PiS-u i też nie jestem komuchem, jak mnie niektórzy teraz nazywają - dodał Boniek.
Boniek nie ukrywał, że dobra współpraca z partią rządzącą jest sprzyjająca dla rozwoju polskiej piłki nożnej. - Musiałem współpracować z partią rządzącą, możesz mieć z tego 100 tysięcy określonych korzyści dla polskiej piłki - skwitował były prezes PZPN.
Zobacz również:













