Boniek na kolanach. To się więcej nie powtórzyło. Sceny na polskiej ziemi
Zbigniew Boniek w naszym kraju cieszy się ogromną sławą. Tą zapewniła mu nie tylko owocna kariera, ale też działania po odwieszeniu butów piłkarskich na kołek. Legendarny gracz często wygłasza opinie dotyczące futbolu, lecz również interesuje się inną popularną w naszym kraju dyscypliną. Pod koniec ubiegłego stulecia doszło na przykład do tego, że z wrażenia padł na kolana na oczach kilkudziesięciotysięcznej publiczności. Film do dziś dostępny jest w internecie.

69-latek pochodzący z Bydgoszczy należy do grona najwybitniejszych polskich piłkarzy w historii. Na taki status zapracował on sobie licznymi sukcesami i to nie tylko na krajowym podwórku. Starszej daty kibice ze wzruszeniem wspominają zwłaszcza międzynarodową przygodę popularnego "ZiBiego". Dla Juventusu oraz Romy rozegrał łącznie ponad sto spotkań, w których strzelił kilkadziesiąt goli. Następnie rozpoczął się trenerski rozdział legendy.
Nawet z dala od kraju Bydgoszczanin nie zapominał o drugiej z ukochanych dyscyplin. Mamy na myśli żużel. Zbigniew Boniek w "czarnym sporcie" zakochał się ze względu na miejsce urodzenia. Funkcjonująca tam Polonia to legendarna drużyna. Do jej wychowanków należał Tomasz Gollob. I to właśnie z tym zawodnikiem związana jest szalona historia związana z ex-piłkarzem Juventusu oraz Romy. W 1999 roku utytułowany żużlowiec rozkochał w sobie kraj we Wrocławiu.
Cudowny triumf Golloba we Wrocławiu. Ale co zrobił Boniek? Szalone sceny
Podczas finału rundy Grand Prix ówczesny zawodnik Polonii wdał się w pogoń za prowadzącym Jimmy'm Nilsenem. Szwed długo prowadził, lecz reprezentant naszego kraju postawił wszystko na jedną kartę podczas ostatniego okrążenia. "Gollob, w szczycie ostatniego łuku, kontruje maszynę i decyduje się na akcję zwaną nożycami. Przycina zatem do małej, odprostowuje motocykl, dociąża jego tylną część, przyjmuje aerodynamiczną sylwetkę i… I zrobił to!" - tak opisywał wydarzenia Wojciech Koerber na łamach TVP Sport.
"Leciwy Stadion Olimpijski oszalał" - dodał dziennikarz. A wraz z kibicami sukces przyjaciela celebrował także Zbigniew Boniek. Ten bez większego namysłu padł na kolana, by na chwilę wyściskać z radości świeżo upieczonego triumfatora imprezy. Sceny te przeszły nie tylko do historii polskiego żużla, ale i całego sportu w naszym kraju (4:48 w poniższym filmie - dop.red.).
"Myślę, że to był wyczerpujący bieg. Wydaje mi się, że pokazałem trochę żużla. Oby ta forma była do końca sezonu. Chciałbym zdobyć mistrzostwo świata" - mówił sam Tomasz Gollob, również cytowany przez TVP Sport. Niestety misja się nie powiodła. Na premierowe złoto przyszło mu czekać do 2010 roku.






![Lech Poznań - Piast Gliwice. Gdzie i o której obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MC13IRLQWE8Y7-C401.webp)





