Błyskawiczna reakcja Francuzów na zapędy Trumpa. Ministerstwo zajęło jasne stanowisko
Po raz kolejny słowa Donalda Trumpa wywołują ogromne zainteresowanie na całym świecie. Prezydent USA nie ustaje w staraniach, by przekonać swoich sojuszników, że ci powinni zaakceptować plan przejęcia przez Trumpa terytorium Grenlandii. W świecie sportu pojawiają się już pierwsze propozycje zbojkotowania nadchodzącego mundialu. Jasne stanowisko w tej sprawie wystosował francuski rząd.

Od początku roku praktycznie nie ma dnia, w który działania albo słowa Donalda Trumpa nie wzbudzają ogromnego zainteresowania na całym świecie. Prezydent Stanów Zjednoczonych od 1 stycznia ma już "na koncie" operację sił specjalnych na terenie Wenezueli. Na skutek tych działań pojmany oraz zatrzymany został prezydent tego kraju Nicolas Maduro.
Trump jednocześnie nie ustaje w staraniach, by przekonać cały świat o konieczności przyłączenia Grenlandii do terytorium USA. Wyspa ta od dawien dawna znajduje się pod jurysdykcją Danii, która nie ma zamiaru ulegać jakimkolwiek szantażom ze strony Trumpa.
W środę Trump był obecny w szwajcarskim Davos, gdzie odbywa się kolejne już Światowe Forum Ekonomiczne. Na terenie Europy prezydent USA nie zmienił swojej narracji, w dalszym ciągu przekonując wszystkich, że przejęcie przez niego Grenlandii jest najlepszym możliwym rozwiązaniem. - Po wojnie oddaliśmy Grenlandię Danii. Jak głupio postąpiliśmy. Ale zrobiliśmy to, ale oddaliśmy to. A jak niewdzięczni są teraz - w pewnym momencie wypalił Trump (cytat za PAP).
Pojawiają się groźby bojkotu mundialu. Francuzi z jasnym komunikatem dla Trumpa
Słowa Trumpa budzą ogromny sprzeciw u sportowców pochodzących z Grenlandii, którzy na nadchodzących zimowych igrzyskach olimpijskich nie będą mogli wystąpić pod swoją flagą. W opinii publicznej zaczęły pojawiać się głosy o potencjalnym bojkocie nadchodzących mistrzostw świata w piłce nożnej. W opinii m.in. rzecznika ds. polityki zagranicznej niemieckiej chadecji Juergena Hardta miałoby to być skuteczną metodą nacisku na Trupa.
Francja jest jednym z krajów, które w głośny sposób odpowiadają na zakusy Trumpa. Prezydent tego kraju Emmanuel Macron złożył wniosek o zorganizowanie ćwiczeń NATO na terenie Grenlandii. Jasny sprzeciw wobec polityki prezydenta USA mogłoby postawić pytanie, czy Francuzi nie zdecydują się na bojkot mistrzostw świata. Okazuje się, że tamtejszy rząd nie rozważa takiej możliwości.
- Na ten moment w ministerstwie nie ma woli bojkotu tej wielkiej imprezy. Sport powinien pozostać oddzielony od polityki - oświadczyła minister sportu Francji Marina Ferrari.
Mistrzostwa świata, które odbędą się na terenie USA, Meksyku oraz Kanady, rozpoczną się 11 czerwca. Wielki finał zaplanowano na 19 lipca. Dwie najlepsze drużyny mundialu zmierzą się o trofeum na MetLife Stadium w East Rutherford. Nadchodzący mundial będzie pierwszym w historii, gdy weźmie w nim udział 48 reprezentacji narodowych.
Zobacz również:















