Aż huczy o legendarnym kierowcy F1. Kibice obawiają się "klątwy"
Lewis Hamilton znów jest na ustach całego świata, ale nie tylko za sprawą swoich problemów na torze. Siedmiokrotny mistrz świata F1, który w barwach Ferrari wciąż czeka na pierwsze podium, stał się bohaterem plotek o rzekomym romansie z Kim Kardashian. Doniesienia te zaniepokoiły kibiców Scuderii, którzy obawiają się, że na Brytyjczyka może spaść słynna "klątwa Kardashianek".

Lewis Hamilton to bez wątpienia jedna z największych legend w historii Formuły 1. Brytyjczyk jest siedmiokrotnym mistrzem świata i przez lata dominował w królowej motorsportu jako lider zespołu Mercedesa. Jego nazwisko stało się synonimem sukcesu, perfekcji i ogromnej regularności, a każdy kolejny sezon tylko umacniał jego pozycję w sportowym panteonie. W ubiegłym sezonie Hamilton po wielu latach niezwykle owocnej współpracy z Mercedesem zdecydował się na jeden z najbardziej sensacyjnych transferów w historii F1 i przeniósł się do Ferrari.
Dla kibiców był to ruch, który miał przywrócić włoskiej stajni mistrzowski blask. Początek przygody w czerwonych barwach z pewnością nie wyglądał jednak tak, jak planował sam kierowca i fani Scuderii. Hamilton długo nie potrafił odnaleźć się w nowym bolidzie, brakowało mu tempa, a miejsca na podium pozostawały poza zasięgiem. Fatalne wyniki i problemy z konkurencyjnością sprawiły, że zamiast walki o zwycięstwa pojawiła się frustracja i narastająca krytyka. Tuż przed startem sezonu 2026 o Hamiltonie znów zrobiło się głośno, tym razem jednak nie za sprawą sportu.
Lewis Hamilton przyłapany u boku Kim Kardashian. Poruszenie wśród kibiców, mówią tylko o jednym
W mediach pojawiły się pogłoski o jego rzekomym romansie z Kim Kardashian. Doniesienia te natychmiast wywołały poruszenie wśród kibiców Ferrari, którzy z niepokojem zaczęli mówić o słynnej "klątwie Kardashianek". Od lat krąży teoria, według której kariery partnerów sióstr Kardashian-Jenner zaczynają podupadać, a sportowców dotykają kontuzje i pechowe zdarzenia.
Przykładem często przywoływanym przez fanów jest związek Kendall Jenner z koszykarzem Blake'em Griffinem, którego forma miała drastycznie spaść po tym, jak zaczął się on spotykać z modelką, a także burzliwe małżeństwo Khloe Kardashian z Lamarem Odomem, uznawane za główną przyczynę końca jego sportowej kariery. Teraz obawy przeniosły się na kierowcę Formuły 1.
"Nie obchodzi mnie, z kim się spotyka, obawiam się jedynie wpływu klątwy Kardashianek na jego karierę", "Jakby klątwa Ferrari nie była wystarczająca, musiał dołączyć do tego klątwę Kardashianek... teraz nie ma już dla ciebie ratunku, Lewis", "Jeśli Ferrari znów zawiedzie w tym sezonie, zrzucę to na klątwę Kardashianek", "Oh tak, klątwa Kardashianek wkracza do Formuły 1" - takie komentarze pojawiły się w mediach społecznościowych.
Co tak właściwie łączy celebrytkę i kierowcę Ferrari? Według zagranicznych mediów Kim Kardashian i Lewis Hamilton mieli w ostatnich dniach spędzać ze sobą dużo czasu, spotykając się w Europie i zatrzymując w luksusowych hotelach w Anglii, Londynie i Paryżu. Para zna się od ponad dekady, a ich wieloletnia przyjaźń rzekomo przerodziła się w coś więcej. Czy to tylko plotki, czy początek głośnego romansu - tego jeszcze nie wiadomo. Jedno jest pewne. Kibice Ferrari z niepokojem patrzą nie tylko na formę bolidu, ale i na życie prywatne swojego mistrza.











