Aryna Sabalenka naprawdę zrobiła to na wizji. Obrazki poszły w świat
Aryna Sabalenka po raz kolejny udowodniła, że jest jedną z najbardziej charyzmatycznych, a zarazem nieprzewidywalnych zawodniczek w WTA Tour. Liderka światowego rankingu kobiecego tenisa pojawiła się w programie Jimmy'ego Fallona, a w trakcie transmisji zdecydowała się na gest, którym zaskoczyła nawet samego prowadzącego.

Aryna Sabalenka od kilku sezonów należy do absolutnej elity światowego tenisa. Triumfatorka czterech turniejów wielkoszlemowych, mistrzyni Australian Open (2023, 2024) i US Open (2024, 2025) oraz wielokrotna uczestniczka finałów największych imprez udowodniła, że jej miejsce na szczycie rankingu WTA nie jest dziełem przypadku. Jako liderka światowej listy odnajduje się znakomicie - łączy profesjonalizm na korcie z naturalnością poza nim, chętnie udzielając wywiadów i występując w mediach. Dzięki temu zyskała opinię jednej z najbardziej wyrazistych postaci współczesnego kobiecego tenisa.
Aryna Sabalenka podpisała się na czole Jimmy'ego Fallona. Wszystko nagrały kamery
Ostatnio Białorusinka pojawiła się w popularnym amerykańskim programie "The Tonight Show" Jimmy'ego Fallona. Jej wizyta od razu zwróciła uwagę widzów, a sama tenisistka nie zawiodła fanów, decydując się na gest, który z pewnością będzie szeroko komentowany. Sabalenka wkroczyła do studia w efektownym czarnym skórzanym płaszczu, szpilkach i biżuterii, która dopełniała jej stylizacji. Od pierwszych minut świetnie odnajdywała się w luźnej atmosferze programu, z entuzjazmem podejmując zabawne wyzwania prowadzącego.
Kulminacja wieczoru nastąpiła, gdy Fallon - rozbawiony opowieścią o przedmeczowych rytuałach tenisistki - poprosił ją o autograf. Sabalenka wyjaśniła, że zdarza jej się składać podpis na głowie swojego trenera Jasona Stacy'ego, co miało przynieść jej szczęście przed jednym z turniejów. "Zrobiłam to przed pierwszym meczem, a kiedy wygrałam, powiedziałam mu, że to będzie teraz nasz talizman" - mówiła wcześniej. W programie postanowiła więc powtórzyć rytuał, ale tym razem… na czole samego Fallona.
Publiczność w studiu oszalała z zachwytu, gdy Sabalenka z rozmachem złożyła efektowny podpis tuż nad prawą brwią prezentera. Fallon żartował, że może nie uda mu się go zmyć, ale tenisistka uspokajała: "Mój trener robił to już wielokrotnie, więc wiem, że schodzi bez problemu. A jakby co, pomogę!". Cała scena wywołała salwy śmiechu, a Sabalenka udowodniła, że potrafi bawić się z taką samą energią, z jaką dominuje na światowych kortach.











