Artur Szpilka został zapytany o Nawrockiego. Szczera odpowiedź, nawiązał do boksu
Artur Szpilka co jakiś czas dzielił się ze światem swoimi poglądami politycznymi. W ostatnich latach jego przekonania znacząco ewoluowały, choć sam zainteresowany twierdzi, że wciąż bardziej przekonują go argumenty prawicy. W jednej z rozmów po raz pierwszy usłyszał o Nawrockim. Jego komentarz odniósł się wtedy w pełni do boksu.

Do rozmowy ze Szpilką w podcaście "WojewódzkiKędzierski" doszło w grudniu 2024 roku. Wówczas o Karolu Nawrockim nie słyszało jeszcze aż tylu Polaków. O przyszłym prezydencie po raz pierwszy usłyszał wtedy właśnie Szpilka, który od razu dowiedział się też o bokserskich zainteresowaniach człowieka, który zastąpił na stanowisku Andrzeja Dudę.
Artur Szpilka usłyszał po raz pierwszy o Nawrockim
Kuba Wojewódzki w pewnym momencie rozmowy ze Szpilką zaczął temat Nawrockiego, ale bokser od razu mu przerwał: "Wybacz mi, ale nie mam pojęcia, kto to jest". Prowadzący postanowił wyjaśnić, że to człowiek, który znalazł się w polityce, ale wcześniej ćwiczył amatorski boks. Zapytał przy tym, czy ten sport mógł w nim coś dobrego zbudować.
"Już wiem, o kim mówisz, widziałem filmiki. Boks uczy pokory i samodyscypliny, ale to nie jest kwestia boksu, tylko człowieka. Jeśli on będzie chciał się tych cech nauczyć, to będzie dobrym prezydentem. Uważam, że fakt, że kiedyś trenował boks, może mu pomóc. On to robił amatorsko. Robił to dla siebie, więc jeszcze lepiej" - przedstawił swój pogląd Szpilka.
Artur Szpilka przyznał się do zmiany poglądów
W rozmowie próbowano też dowiedzieć się, jakie poglądy ma Szpilka. Pięściarz nie był zbyt chętny do tego, by dzielić się takimi informacjami, ale na chwilę się otworzył.
"Nie chciałbym o takich rzeczach mówić. Jestem bardziej prawicowy niż lewicowy. Jestem wierzący, choć zmieniło mi się patrzenie na homoseksualistów. Kiedyś byłoby to dla mnie niedopuszczalne, teraz nie oceniam. Niech każdy robi sobie, co chce" - podsumował.












