Anna Lewandowska potwierdza ws. małżeństwa z Robertem. Przyznaje wprost
Podczas charytatywnej transmisji w internecie Robert Lewandowski odpowiadał na pytania internautów. Jedno z nich dotyczyło najlepszej podróży, jaką odbył w całym swoim życiu. Dość niespodziewanie temat ten przywołał u żony piłkarza pewne wspomnienia. Potwierdziła, że coś zmieniło się w mężu i ich małżeństwie. O co konkretnie chodzi?

Podczas łączenia w charytatywnej transmisji na żywo "Łatwoganga", w ramach której zbierane są środki na rzecz Fundacji Cancer Fighters, pojawił się Robert Lewandowski. W trakcie godzinnej rozmowy dzielił się spostrzeżeniami i informacjami na temat swojej kariery. Pytany jednak wprost o piłkarską przyszłość i transfer do Serie A, unikał jasnej deklaracji. Zasygnalizował, że sprawa niebawem się rozwiąże.
Wiesz co... Pogadamy niedługo
Na część pytań odpowiadał razem z żoną. Anna pomogła mu m.in. w odszukaniu w pamięci najlepszej podróży jego życia. Przy okazji wyznała coś na temat małżeństwa.
Lewandowska wypaliła ws. Roberta. Oto co się w nim zmieniło
"Jaka była najlepsza podróż w twoim życiu?" - dopytywali internauci, a "Lewy" przez dłuższy czas zastanawiał się nad odpowiedzią. Z odsieczą przyszła żona. "Kuba!" - podpowiedziała bez wahania. "Kuba 2012 lub 2011" - potwierdził piłkarz reprezentacji Polski i Barcelony. "Wtedy byłeś jeszcze taki spontaniczny" - wypaliła jego żona.
Potem zasygnalizowała, że to niejedyny aspekt, w którym zmienił się i Robert i ich małżeństwo. Na przestrzeni tych wszystkich lat Lewandowski zyskał ogromną, międzynarodową popularność, co wpłynęło na ich codzienność. Teraz, gdy podróżują lub idą gdzieś w publiczne miejsce, muszą liczyć się z dużym zainteresowaniem innych ludzi. Lecz podczas pamiętnego urlopu na Kubie było jeszcze inaczej. "Chodziłeś bez okularów i czapki" - przypomniała Anna, nawiązując do tego, że nie musiał się ukrywać, by mieć moment spokoju. U obojga wspomnienie to wywołało śmiech.
Na przestrzeni lat zmieniło się coś jeszcze. W wywiadzie dla "Twojego Stylu" Anna Lewandowska opowiadała, że do niedawna wszystko kręciło się wokół kariery męża, ale powiedziała temu "dość". "Wiem już, czego chcę, co jest dla mnie ważne. Od 20 lat wszystko kręci się wokół gry w piłkę. Ostatnio poczułam, że ja też potrzebuję atencji najbliższych. Po prostu" - wyznała.
I wyjaśniła, że przełom nastąpił po przeprowadzce do stolicy Katalonii. "Rozmawiałam ze znajomą psycholożką, uznałyśmy, że nie możemy żyć w ciągłym przeświadczeniu, że nasze problemy to pikuś w porównaniu z problemami facetów. A nasza praca jest bzdetem w zestawieniu z ich pracą. Niby dlaczego? Od kiedy mieszkam w Barcelonie, żyję bardziej swoim życiem" - podsumowała.













