Anita Włodarczyk zobaczyła fortepian i nie mogła się powstrzymać. Co za talent
Anita Włodarczyk nie wspomina dobrze mistrzostw świata w Budapeszcie. Nasza gwiazda niespodziewanie znalazła się poza finałem rozgrywek. W ostatnim czasie próbowała nawet swoich sił w innej dyscyplinie, a teraz poinformowała fanów, że przygotowuje się do nowego sezonu poza granicami ojczyzny. Przy okazji miała okazję odwiedzić ambasadę RP i pochwalić się swoim kolejnym talentem.

Kibice wiązali ogromne nadzieje z Anitą Włodarczyk na mistrzostwach świata w Budapeszcie. "Biało-Czerwona" jednak zaliczyła bardzo słaby występ. Wybitna lekkoatletka zajęła dopiero 13. miejsce w eliminacjach rzutu młotem i tym samym zamknęła sobie drogę do finału MŚ. Co ciekawe, był to pierwszy taki przypadek w historii jej startów na tej imprezie.
"Sama jestem zaskoczona, że mimo wszystko jestem taka spokojna. Już jak weszłam na stadion, to byłam za spokojna. Fajnie, że nie było stresu, ale jakoś ten spokój mnie rozleniwił" - oznajmiła i zaraz dodała - "Nie uważam, że ta '13' jest pechowa. Na pewno nie będę płakała, bo wiem, w jakim jestem miejscu. Po raz pierwszy nie jestem w finale i to na pewno jest duże zaskoczenie, ale dla mnie najważniejsze jest to, że wróciłam do międzynarodowej rywalizacji. Jak wchodziłam na stadion, to zaśpiewałam sobie piosenkę "I am happy to be here" (Jestem szczęśliwa, że jestem tutaj - tłum. red.). Liczyliśmy na więcej z trenerem, ale taki jest sport" - stwierdziła trzykrotna mistrzyni olimpijska.
Anita Włodarczyk postawiła na coś innego. Pozazdrościła Idze Świątek?
Zawodniczka nie zamierzała przeżywać tej porażki, bowiem priorytetem są dla niej igrzyska olimpijskie, które za rok odbędą się w Paryżu. Przygotowania do najważniejszej imprezy 4-lecia już ruszyły, o czym świadczą zdjęcia i nagrania na Instagramie Anity. Lekkoatletka jakiś czas temu za pośrednictwem mediów społecznościowych pochwaliła się nową aktywnością. Wzięła przykład z Igi Świątek i spróbowała swoich sił na korcie.
Pierwsze treningi za mną i powiem wam, że lekko nie jest, ale to akurat dobrze, bo lubię nowe wyzwania treningowe. A mimo upływu lat nie czuję się przebodźcowana
Na tym jednak nie skończyły się przygody naszej mistrzyni. Podjęła się kolejnego wyzwania.
Anita Włodarczyk znów zaskakuje. Niesamowite, ile ona ma talentów
Po zmaganiach w Budapeszcie kolejnym przystaniem dla 38-laki były Stany Zjednoczone. Tam utytułowana lekkoatletka spędza wakacje. "Biało-Czerwona" w ostatnich tygodniach zwiedzała Miami, gdzie ładowała baterię na kolejny sezon. Oprócz tego zawitała też do Orlando i wyruszyła w podróż do Waszyngtonu.
W stolicy USA zawodniczka udała się w odwiedziny do Ambasady Rzeczpospolitej Polskiej. Podczas wizyty Włodarczyk zauważyła w sali fortepian i następnie pokazała, co potrafili.
Tymczasem w Ambasadzie RP w Waszyngtonie "niespodziewany" koncert












