Reklama

Reklama

Andrzej Wrona i Zofia Zborowska-Wrona walczą o życie małej Zosi. Dziewczynka choruje na SMA

O tej akcji Andrzeja Wrony robi się naprawdę głośno. I wcale nie chodzi o boiskowe wyczyny przy siatce. Mowa o charytatywnym przedsięwzięciu, w jakie zaangażowali się ostatnio siatkarz i jego żona Zofia Zborowska-Wrona. Od kilku dni apelują, wręcz momentami błagają, o pomoc dla małej dziewczynki chorej na SMA. Podczas ostatniej imprezy pozowali do zdjęć z banerem, za pośrednictwem którego gorąco zachęcali do wsparcia internetowej zbiórki na leczenie małej Zosi.

Andrzej Wrona od przeszło dwóch lat jest w szczęśliwym związku małżeńskim z aktorką Zofią Zborowską. W sierpniu para powitała na świecie córeczkę, która otrzymała imię Nadzieja. Małżonkowie zaznali smaku rodzicielstwa, co zapewne jeszcze bardziej uwrażliwiło ich na krzywdę najmłodszych.

Ostatnio Zofia i Andrzej mocno zaangażowali się w pomoc na rzecz małej Zosi, która choruje na rdzeniowy zanik mięśni (SMA) typu 1. Jedynym ratunkiem dla dziewczynki jest terapia genowa, lecz jest ona horrendalnie droga. Tego typu leczenie kosztuje około 9 milionów złotych.

Najlepsze efekty przynosi podanie leku przed ukończeniem przez dziecko 6 miesiąca życia. To oznacza, że rodzicom pozostało kilka dni na zebranie całej kwoty. Na ten moment brakuje niecały milion złotych. 

Reklama


Zofia Zborowska-Wrona i Andrzej Wrona apelują o pomoc dla chorego dziecka

Żona siatkarza niemal bez przerwy, za pośrednictwem mediów społecznościowych, apeluje o pomoc dla chorej Zosi. Promuje internetową zbiórkę, a także różne licytacje. Część z nich sama organizuje, można np. wylicytować spacer z psem Zofii i Andrzeja, Wiesławą, albo podwójną randkę z siatkarzem i aktorką.

W pomoc włączyło się już mnóstwo ludzi, także tych publicznie znanych, m.in. Agata i Piotr Rubikowie oraz piłkarz Piasta Gliwice Patryk Lipski.

Państwo Wronowie wpadli na jeszcze jeden pomysł, w jaki sposób promować zbiórkę na rzecz chorego dziecka. Minionego wieczoru byli gośćmi na oficjalnej gali, a na "ściance" pozowali z dużym banerem informującym o małej Zosi. Widać na nim zdjęcie dziewczynki oraz podpis: "Jeśli każdy, kto widzi to zdjęcie, wpłaci 1 zł, to razem uratujemy jej życie".




KP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje