Andrzej Wrona i Zofia Zborowska musieli wyjechać z Polski. Łzy w oczach poruszonej żony siatkarza
Niemałe poruszenie wywołała wiadomość o nowej roli Andrzeja Wrony i jego żony. Zobligowała ich ona do spakowania walizek i wyjazdu z Polski w związku z nagrywkami. W ich trakcie doszło do wyjątkowo poruszającej sceny, która były szeroko komentowana przez widzów. W pewnym momencie sama Zborowska nie wytrzymała, a w jej oczach pojawiły się łzy.

Chociaż od czasu zakończenia kariery przez Andrzeja Wronę minął już ponad rok, były siatkarz pozostaje wciąż niezwykle aktywny zawodowo, choć w innej odsłonie, aniżeli przyzwyczajeni byli do tego kibice. Wielokrotnie wcielał się w rolę eksperta i komentatora spotkań PlusLigi, a w ostatnim czasie podjął się kolejnego wielkiego wyzwania.
Andrzej Wrona i Zofia Zborowska-Wrona w nowej roli. Szalona oglądalność
Wraz z żoną Zofią Zborowską-Wroną zostali prowadzącymi pierwszej polskiej edycji programu "Love is Blind", który niemal z miejsca stał się hitem Netfliksa i to nie tylko w naszym kraju. Nowe zobowiązanie oznaczało, że siatkarz wraz z żoną musieli wyjechać z Polski - część programu nagrywano w Szwecji, a także w Grecji. Kolejne odcinki, pełne zwrotów akcji i emocji były szeroko komentowane również przez zagranicznych twórców na Instagramie, czy Tik-Toku.
Jak można było się spodziewać, największe emocje wygenerował odcinek "Reunion", w którym pary spotkały się po wielu miesiącach od "finału" w postaci ślubów. Widzów szalenie interesowały ich dalsze losy. Poszukiwali przede wszystkim odpowiedzi na pytanie, czy pary, które zdecydowały się na zawarcie związków małżeńskich, są dalej razem.
W trakcie odcinka "Reunion" uczestnicy zostali skonfrontowani także z licznymi niewygodnymi pytaniami. W pewnym momencie dyskusja wykroczyła poza moderujących ją Wronę i Zborowską - pomiędzy bohaterami padło kilka ostrych pytań i oskarżeń, które generowały w sieci dyskusje.
Huczało przede wszystkim o relacji Julii i Kamila "Uno", która zakończyła się rozstaniem. Pochodząca z Łodzi uczestniczka programu dowiedziała się od byłej partnerki mężczyzny, że ten miał ją zdradzać. Kamil zaprzeczył, a widzowie w większości stanęli za nim murem.
Wzruszający moment w finale "Love is Blind". Zborowska-Wrona nie powstrzymała łez
Mimo przykrego "finału", w postaci oskarżeń o zdradę mężczyzna w trakcie odcinka "Reunion" w ciepłych słowach skomplementował Julię, co wywołało wzruszenie nie tylko wśród uczestników. Nawet Zborowska nie była w stanie powstrzymać łez.
Julia, powinnaś bardziej uwierzyć w siebie. Jesteś piękną kobietą, masz piękną duszę, a ci, co piszą o tobie takie rzeczy, po prostu dlatego, że cię nie znają, Ja cię poznałem głębiej i mogę to potwierdzić, że pomimo wielu sprzeczek i nieporozumień jesteś top kobietą
- Ja się popłakałam, przepraszam - wypaliła Zborowska-Wrona, trzymając za rękę również poruszonego męża.
Ładunek emocjonalny spowodwany był także falą hejtu, jaka wylała się na Julię w związku z emisją "Love is Blind". Dziewczynę wyśmiewano ze względu na egzotyczną urodę, brak pewności siebie, a przede wszystkim sposób, w jaki zakończyła się jej relacja w programie. Najmocniej krytykowano jej podatność na sugestie matki i przyjaciółki, które były przeciwne ślubowi z Kamilem.
Od czasu emisji ostatniego odcinka Julia pozostaje aktywna w mediach społecznościowych, a w szczególności na TikToku, w związku z czym dyskusje na temat jej udziału w programie, a w szczegółniści tego, jak zaprezentowała się w trakcie "Reunionu" nie ustają. Pod jej materiałami pojawiają się setki komentarzy, wciąż w dużej mierze krytycznych.
Krytyka dotknęła także prowadzących Love is Blind. Abstrahując od reakcji Zofii Zborowskiej w "Reunionie", jej, a także Andrzejowi Wronie wytykano brak zaangażowania i nikły wpływ na kształt i przebieg "eksperymentu".





![Porażka w Halle. Hurkacz poza turniejem po trzysetowym boju [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MXVQ5NCQN6VUP-C401.webp)






