Andrea Bocelli rzucił świat za kolana. Niebywały występ na otwarciu igrzysk
Za nami ceremonia otwarcia XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Ten wyjątkowy wieczór uświetniły nie tylko wielkie nazwiska ze świata sportu, ale również wybitni artyści. Na scenie olimpijskiej po raz kolejny zameldował się legendarny śpiewak Andrea Bocelli, który swoim występem wywołał ogromne emocje nie tylko wśród osób obecnych na stadionie San Siro, ale również fanów sportów zimowych na całym świecie.

XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie oficjalnie się rozpoczęły. W piątkowy wieczór zapłonęły nie tylko dwa olimpijskie znicze w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo, ale również serca kibiców sportów zimowych z całego świata. Uroczysta ceremonia otwarcia od pierwszych minut zachwycała rozmachem, emocjami i nawiązaniami do włoskiej kultury. Jej najbardziej poruszającym momentem był jednak występ jednego z najwybitniejszych śpiewaków naszych czasów - Andrei Bocellego.
Andrea Bocelli skradł show na ceremonii otwarcia igrzysk. Śpiewak poruszył cały świat
Wybitny włoski tenor pojawił się na olimpijskiej scenie, by swoim głosem nadać wydarzeniu wyjątkowy, niemal mistyczny wymiar. Jego interpretacja arii "Nessun dorma" autorstwa Giacomo Pucciniego poruszyła zarówno zgromadzonych na stadionie widzów, jak i miliony fanów przed telewizorami. Andrea Bocelli, którego twórczość od lat łączy muzykę klasyczną z popową wrażliwością, idealnie wpisał się w ideę igrzysk, łączących sport, emocje i uniwersalne wartości. Występ artysty był symbolicznym otwarciem sportowego święta, które przez najbliższe tygodnie będzie przyciągać uwagę całego świata.
Dla Andrei Bocellego nie była to jednak pierwsza tak wyjątkowa chwila związana z ruchem olimpijskim. Włoski tenor miał już okazję wystąpić podczas igrzysk dokładnie 20 lat temu. W 2006 roku zaśpiewał na ceremonii otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich w Turynie, również wzruszając publiczność i zapisując się w historii olimpijskich inauguracji.
Sam artysta nie ukrywał emocji związanych z tym wydarzeniem. "Śpiewanie podczas ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich to wielki zaszczyt i głęboko emocjonalne przeżycie" - przyznał wówczas Bocelli w jednym z wywiadów.
Nic więc dziwnego, że powrót na tę samą scenę - tym razem w nowej odsłonie włoskich igrzysk - miał więc dla niego szczególne znaczenie. Oprócz włoskiego śpiewaka na olimpijskiej scenie zaprezentowała się również m.in. Mariah Carey.












