Afera wokół Szpitala Południowego. Mistrz świata reaguje. Gorzkie słowa w stronę Tuska
Nie milkną echa wokół Warszawskiego Szpitala Południowego. Lekarz-sygnalista Emil Jędrzejewski w trakcie wywiadu zarzucił dr. Dawidowi Kacprzykowi ogromne nieprawidłowości. Następnie odmówił złożenia zeznań w prokuraturze, a jego wiarygodność za pośrednictwem mediów społecznościowych podważył Donald Tusk. Na kontrę z obozu Karola Nawrockiego nie trzeba było długo czekać. W sprawę zaangażował się były siatkarz i doradca prezydenta, Marcin Możdżonek. Padły naprawdę gorzkie słowa.

Ciągnie się afera wokół Warszawskiego Szpitala Południowego. Jednym z najważniejszych świadków w sprawie jest były ordynator chirurgii Emil Jędrzejewski, który w trakcie wizyty w "Kanale Zero" wprost zasugerował, że "przez Dawida Kacprzyka mieli ginąć tam pacjenci". Chwilę później prokuratura przesłuchała natomiast lekarza-sygnalistę, a ten odmówił składania zeznań bez udziału adwokata.
Wiarygodność Jędrzejewskiego po wspomnianych działaniach podważył Donald Tusk, który nie krył się i bezpośrednio napisał na platformie X, że jego zdaniem jest ona "wątpliwa".
- Wiarygodność pana Emila Jędrzejewskiego i jego sensacyjnych wypowiedzi po próbie przesłuchania go przez prokuraturę wydaje się być wątpliwa. Ze względu na wagę zarzutów instytucje do tego powołane sprawdzać będą wszystko do najdrobniejszego szczegółu. Odpowiedzialni za ewentualne nadużycia, zaniedbania lub pomówienia nie pozostaną bezkarni - wskazał premier Polski.
Alarm przed Wimbledonem. Świątek pod lupą. Niestety, jest powtórka
Tak doradca Nawrockiego podsumował Tuska. Padły naprawdę gorzkie słowa
Na wpis premiera Polski zareagował już m.in. Mateusz Morawiecki, wytykając mu hipokryzję poprzez zwrócenie uwagi na to, że wcześniej Tusk mówił, iż nie jest od oceny wiarygodności poszczególnych wypowiedzi świadków.
W końcu w sprawę zaangażował się także doradca prezydenta Polski Karola Nawrockiego, Marcin Możdżonek. - Ależ bezsilność Premiera - krótko podsumował Prezesa Rady Ministrów były kapitan siatkarskiej reprezentacji Polski.
Warto odnotować, że zamieszany w aferę dr Dawid Kacprzyk w przeszłości pełnił funkcję radnego Koalicji Obywatelskiej w Ursusie. Nic więc dziwnego, że afera wokół nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym jest wykorzystywana do wbijania sobie szpilek między obozem opozycji i koalicji.













