Afera w Rosji, głośno o tych słowach. Ujawnił więzienne piekło. "Jadłem na stojąco"
W Rosji wraca echem sprawa koszykarza Daniiła Kasatkina, zatrzymanego podczas podróży do Paryża na wniosek Stanów Zjednoczonych. Zawodnik został aresztowany w związku z podejrzeniem o przynależność do siatki hakerskiej i trafił do znanego francuskiego więzienia we Fresnes. Teraz opowiedział, jakie warunki zastał na miejscu, narzekając na to, że przez jakiś czas musiał jeść na stojąco i funkcjonować przy braku odpowiedniej higieny.

Kilka tygodni temu doszło do aresztowania rosyjskiego koszykarza Daniiła Kasatkina, który został zatrzymany na lotnisku w Paryżu na wniosek Stanów Zjednoczonych w trakcie podróży u boku swojej ukochanej.
Amerykanie uznali go za członka siatki hakerskiej, która wykorzystała złośliwe oprogramowanie do ataku na około 900 firm. Te zarzuty próbował zbić adwokat zawodnika Frederic Belo twierdząc, że jego klient nie ma odpowiednich zdolności, by dokonać cyberprzestępstwa.
- Kupił używany komputer. W ogóle nie dotykał tego komputera: albo został zhakowany, albo haker sprzedał mu urządzenie, aby działać pod cudzym nazwiskiem. Daniił ma słabe umiejętności komputerowe. Nie wie nawet, jak zainstalować proste oprogramowanie albo aplikację w telefonie - stwierdził przedstawiciel Rosjanina, cytowany przez rosyjski serwis Meduza.
Rosjanin trafił do francuskiego więzienia. Opowiedział o panujących tam warunkach
Jego tłumaczenia jednak na nic się zdały. Daniił Kasatkin trafił do więzienia w miejscowości Fresnes. To drugi największy zakład karny na terenie Francji. Mimo swojej skomplikowanej sytuacji zdołał udzielić wywiadu portalowi "Kommersant", w którym złożył raport o warunkach, jakie zastał na miejscu.
To oczywiście pierwsze więzienie, jakie widziałem w rzeczywistości. Więzienie Fresnes jest jednym z najstarszych we Francji. Moim zdaniem warunki są tam okropne. Chociaż jestem pewien, że na świecie są gorsze więzienia, nie mam z czym ich porównać. Jednak powiedziano mi tutaj, że ta konkretna instytucja jest jedną z najgorszych we Francji
I dodał: - Trudno krótko opisać wszystkie warunki panujące w więzieniu. Teraz do mojej celi wprowadził się sąsiad, Amerykanin koreańskiego pochodzenia. Przyniósł ze sobą krzesło, sprawny kabel telefoniczny i środki czystości. Dzięki temu moje warunki poprawiły się w ciągu ostatnich kilku dni. Wcześniej, przez 25 dni, w mojej celi nie było krzesła. Jadłem na stojąco. Telefon nie działał, brakowało środków czystości. Żyłem w kompletnie niehigienicznych warunkach. Bez względu na to, ile razy pisałem do władz więziennych, nie otrzymywałem ani jednej odpowiedzi ani próby rozwiązania tych problemów. Dobrze, że wraz z przybyciem mojego przyjaciela warunki się poprawiły.
Daniił Kasatkin we wspomnianym wywiadzie narzeka także na więzienną dietę, zaznaczając że wyznaczane racje żywnościowe nie zaspokajają potrzeb organizmu sportowca i zawierają zbyt mało białka. Sam próbuje dbać jednak o swoją formę, ćwicząc w celi z użyciem ciężaru własnego ciała. Dodatkowo zamierza starać się o dostęp do więziennej siłowni.
Rosyjski koszykarz przyznał także, że chce zamienić więzienie na areszt domowy, a jego prawnik przygotował już wszelkie niezbędne dokumenty, które należy złożyć w tej sprawie. Zawodnik liczy, że sąd przychyli się do jego wniosku, bo "nie wyobraża sobie powodów, przez które miałby mu odmówić".










