A jednak to nie tylko plotki ws. Brzoski. Sam ogłasza, i to z kim u boku
Od jakiegoś czasu mówi się o wielkiej sportowej pasji Rafała Brzoski, i to nie tylko w teorii. Biznesmen ma być mocno i aktywnie zaangażowany szczególnie w jedną z dyscyplin. Okazuje się, że to nie tylko spekulacje, a rzeczywistość. Ogłasza to sam zainteresowany, ujawniając, z kim i w jaki sposób spędził Poniedziałek Wielkanocny.

W swoim biznesplanie Rafał Brzoska nie omija obszaru działania obejmującego aktywność fizyczną. Powołana przez niego firma od lat jest sponsorem strategicznym piłkarskiej reprezentacji Polski, inwestuje również w żeński futbol oraz promocję piłki wśród dzieci. Poza tym InPost wspiera też m.in. Natalię Bukowiecką, umożliwiając jej rozwój. W lutym ogłoszono, że obie strony podpisały przedłużenie umowy sponsorskiej.
"Bardzo się cieszę, że nasza współpraca będzie kontynuowana. W sporcie na najwyższym poziomie niezwykle ważne jest poczucie stabilizacji i komfortowe warunki do treningu. Dzięki temu można skupić się wyłącznie na przygotowaniach i startach. Umowa obowiązuje do igrzysk w Los Angeles, więc mam zapewnione wsparcie na najbliższe lata, za co jestem ogromnie wdzięczna" - mówiła wówczas Bukowiecka.
Brzoska zajmuje się sportem nie tylko "w teorii". Sam od wysiłku fizycznego nie stroni. "Staram się kilka razy w tygodniu odwiedzić klub fitness i ćwiczyć pod okiem swojej trenerki. Lubię też te sporty, które łączą w sobie wysiłek fizyczny z techniką, takie jak golf czy squash. Poza tym chodzę na basen, biegam, a zimą jeżdżę na nartach" - opowiadał swego czasu dla magazynu "Forbes".
Jego słowa właśnie znajdują potwierdzenie w rzeczywistości. Sam nadał komunikat prosto z Hiszpanii.
Tak Rafał Brzoska spędził Poniedziałek Wielkanocny. Sam ujawnił
Święta wielkanocne Rafał Brzoska i jego żona Omenaa Mensah spędzili w Hiszpanii. W Poniedziałek Wielkanocny biznesmen wsiadł w samochód i skierował się do Real Club Valderrama. To jeden z najbardziej znanych klubów golfowych na świecie. Pole zlokalizowane jest w Andaluzji, niedaleko Cieśniny Gibraltarskiej, na południu kraju.
Sportową aktywność zrelacjonował w mediach społecznościowych. Na nagraniach widzimy, jak w skupieniu celuje w kierunku dołka. Okazuje się, że wszystko odbywało się z Adrianem Kaczałą u boku. To zawodnik i trener golfa, który zajmuje się organizacją obozów, szkoleń i turniejów.
Po spotkaniu i grze z Brzoską opublikował krótkie wideo, w którym z przymrużeniem oka podsumował zmagania. "Powiem wam, że Valderrama mnie sponiewierała, szczególnie na ostatnich trzech dołkach. Tak że reset od golfa minimum do jutra" - ogłosił.
Ciekawostką jest, że to właśnie dla polskiego biznesmena Kaczała robi wyjątek, jeśli chodzi o udzielanie indywidualnych lekcji. "Dziś nie prowadzę już zajęć, robią to w mojej szkole moi trenerzy, bo wróciłem do zawodowstwa w golfie. Zajęcia prowadzę tylko dla Rafała Brzoski i jego rodziny" - ujawniał w wywiadzie dla "Forbesa".
We wrześniu zeszłego roku panowie stworzyli zespół (w składzie z nimi byli jeszcze Krzysztof Kołpa oraz Marcin Przybyło), który zajął 3. miejsce w turnieju golfowym PGA ProAm.












