A jednak to nie plotki ws. Zillmann i Lesar. Janja oficjalnie potwierdza. "Kochamy się"
Od tygodni krążą spekulacje na temat charakteru relacji Katarzyny Zillmann i Janji Lesar. Nie jest tajemnicą, że ich znajomość przeniosła się poza parkiet "Tańca z gwiazdami". Mówiło się, że panie są ze sobą blisko. Teraz okazuje się, że to istotnie prawda. Wszystko oficjalnie potwierdza tancerka. Na ramówce Polsatu padły wielkie słowa.

Już podczas występów na parkiecie "Dancing with the stars. Taniec z gwiazdami" widać było, że między Katarzyną Zillmann a Janją Lesar zaczyna dziać się coś więcej. Panie obdarowywały się pocałunkami i gestami bliskości. Atmosferę podgrzała wieść, która gruchnęła tuż po finale programu. Okazało się wtedy, że i wioślarka i tancerka zakończyły swoje wieloletnie związki.
Czy to oznaczało, że postanowiły iść dalej przez życie jako para? Obie panie długimi tygodniami wzbraniały się, aby to wprost przyznać. "Jest bardzo fajna relacja. Tak ciężko takie rzeczy określać, jakie słowo tutaj użyć. Na razie jest super. Łączy nas pasja, taniec, przyjaźń. Lubimy razem gotować" - mówiła oględnie Lesar w "halo tu polsat", pytana o charakter relacji z Zillmann.
Jest generalnie fajnie, intensywnie. Ja totalnie zadurzyłam się w tańcu
Teraz wszystko stało się jasne. Okazuje się, że w spekulacjach o miłosnym podtekście więzi tancerki oraz wioślarki nie ma krzty przesady. Przyznała to sama Janja, która gościła na prezentacji ramówki Polsatu.
Zillmann i Lesar jednak są parą. "Bardzo się kochamy"
Janja Lesar nie będzie występowała na parkiecie nowej edycji "Tańca z gwiazdami", lecz będzie działała za kulisami show. Powierzono jej rolę choreografki. "Wróciłam na stare tory" - przyznaje w rozmowie z Pudelkiem.
Zachwala też taneczne umiejętności Zillmann. Panie dalej razem trenują na sali i w ogóle dużo czasu spędzają razem, choć na razie ze sobą nie zamieszkały. Tancerka ocenia, że ich relacja w tej chwili "wygląda świetnie".
"Mamy dużo wspólnych planów na przyszłość, dużo projektów robimy, będziemy robić, niektóre już zrobiłyśmy. Wydaje mi się, że można nazwać to jakimś związkiem. A jak ten związek nazwać, to powiem za jakiś czas" - wyznała.
Jeszcze większe słowa padły przed kamerą "Faktu". "Nie chcę, żeby to była jakaś wielka tajemnica. Mamy wspólne plany (...). Ten związek na pewno polega na miłości, bo my bardzo się kochamy" - rozwiała wszelkie wątpliwości.













