A jednak to nie były plotki. Mistrzyni olimpijska wreszcie ujawniła prawdę
Ostatnie wpisy Simone Biles w mediach społecznościowych wywołały lawinę spekulacji wśród fanów, a sama mistrzyni długo milczała. Teraz zabrała głos i potwierdziła, że zdecydowała się na powiększenie biustu. Siedmiokrotna złota medalistka olimpijska tłumaczy, że to inwestycja w siebie i sposób na pełniejszą akceptację własnego ciała.

Simone Biles od lat stanowi symbol absolutnej dominacji w gimnastyce sportowej. Najbardziej utytułowana amerykańska gimnastyczka w historii ma na swoim koncie aż 41 medali olimpijskich i mistrzostw świata, a jej kariera jest nieustannym pasmem rekordów i przełamywania granic dyscypliny. Urodzona w 1997 roku w Ohio, po trudnym dzieciństwie i wychowaniu przez dziadka stała się inspiracją dla milionów Amerykanów. W 2016 r. magazyn "Glamour" przyznał jej tytuł Women of the Year, podkreślając nie tylko jej sportową wielkość, lecz także niezwykłą siłę charakteru.
Simone Biles już tego nie ukrywa. Przyznała się do ingerencji w swój wygląd
Biles aktywnie korzysta z mediów społecznościowych, gdzie regularnie dzieli się nowinkami z życia prywatnego i zawodowego. To właśnie tam publikowała w ostatnim czasie wpisy, które wywołały prawdziwe poruszenie. Fani zaczęli zastanawiać się, czy widoczne zmiany w sylwetce mogą wynikać z powiększenia piersi. Sama mistrzyni długo milczała, mimo że komentarze narastały pod każdym nowym postem.
Jeszcze wcześniej ujawniła, że przeszła operację dolnych powiek oraz kilka innych drobnych zabiegów, wspominając tajemniczo: "Dwóch z nich nigdy byście nie zauważyli", a w poście dodała emotikony wiśni, które internauci odebrali jako jasną aluzję.
Teraz Biles potwierdziła przypuszczenia w rozmowie z magazynem "People". Przyznała, że powiększyła biust, i podkreśliła, że decyzja była podyktowana wyłącznie potrzebą akceptacji własnego ciała. "Oczywiście, piersi są widoczne. Chodzi po prostu o to, żeby czuć się komfortowo we własnej skórze i kochać siebie. Zawsze o tym głośno mówiłam" - wyznała.
Zdradziła również, że operację wykonała niedługo po swoich 28. urodzinach, 14 marca. "Postanowiłam zainwestować w siebie. Chcę pokazać młodym dziewczynom, że mają prawo do własnych wyborów i że nie ma w tym wstydu" - dodała.











