1 mln od Lewandowskich. Owsiak reaguje na akcję Łatwoganga. I to jak
Znany internetowy twórca Łatwogang dokonał w ostatnich dniach rzeczy historycznej, organizując akcję, która odbiła się szerokim echem w całym kraju. Dziewięciodniowa transmisja z odsłuchiwaniu utworu "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)" przerodziła się w ogólnonarodową akcję, do której aktywnie dołączyli się celebryci, znane firmy i wszyscy ludzie dobrej woli. To, czego dokonał Łatwogang, skomentował po zamknięciu transmisji twórca Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - Jerzy Owsiak.

Od utworu "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)" w wykonaniu Bedoesa 2115 do ponad 251 mln złotych zebranych na rzecz dzieci walczących z nowotworami. Całą tą drogę, która wydawała się nie do przebycia, umożliwił Łatwogang za sprawą swojej pięknej inicjatywy, w którą w ostatnich dniach żyła w zasadzie cała Polska.
Transmisja na żywo zatytułowana "Słucham 9 dni dissu na raka żeby pomóc dzieciom z Fundacji Cancer Fighters" miała być kolejnym internetowym happeningiem, który przy okazji pomoże zebrać środki przeznaczone na leczenie najmłodszych. A przerodziła się w ogólnopolską akcję, w którą aktywnie włączyły się największe polskie - i nie tylko - gwiazdy świata showbiznesu, Internetu oraz sportu.
Ze wsparciem dla chorych dzieci ruszyli między innymi Jakub Błaszczykowski, Jan Bednarek, Iga Świątek, Jan Błachowicz, Aleksandra Mirosław, Artur Szpilka, Arkadiusz Wrzosek, Sławomir Peszko, Władimir Semirunnij, Wojciech Szczęsny czy Robert i Anna Lewandowscy, którzy wpłacili na szczytny cel milion złotych.
Łatwogang rozbił bank dobroczynną akcją. Jerzy Owsiak reaguje. I mówi o WOŚP
Choć centrum dowodzenia całej akcji była zwykła kawalerka, dzieło przybrało wymiar ogólnonarodowy. I przestrzeni publicznej pojawiały się nawiązania do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jej założyciel Jerzy Owsiak po zakończeniu transmisji na żywo skomentował to, czego dokonał Łatwogang.
- Moi drodzy. 251 milionów złotych. Suma nieprawdopodobna - powiedział. A w dalszej części swojej wypowiedzi nawiązał do powstania WOŚP.
- Przypominam sobie, jak 34 lata temu, kiedy robiliśmy pierwszy finał, nasza zbiórka wynosiła na dzisiejsze pieniądze nieco ponad 3,7 mln zł. Ale ile było szczęścia, ile było radości. Ile było fascynacji tym, co się wydarzyło. Ten dzisiejszy dzień dla organizatorów myślę, że jest właśnie takim samym dniem. Wszystko, co może się wydarzyć, jeszcze jest przed nimi. Właśnie ogłosili, że 26 kwietnia będzie taki coroczny dzień poświęcony onkologii dziecięcej. Super pomysł, aby to nie uciekło, aby ta cała energia i ludzie, którzy to robią po swojemu, tak jak oni chcą, żeby robić to później ponownie, powielać jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz. I robić z tego naprawdę fantastyczne historie - zaznaczył Jerzy Owsiak.
Jak dodał, śledzenie poczynań Łatwoganga i zapoczątkowanej przez niego akcji traktuje jako cenną naukę i źródło inspiracji. A jego wypowiedzi sugerują, że być może sam zamierza z tego skorzystać, wprowadzając zmiany w funkcjonowaniu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przy okazji kolejnych finałów.
- To jest taki moment, w którym także ja, jako szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, mówię zupełnie wprost. To my się także od was musimy uczyć. To także my patrzymy jak wy to robicie. Także dla nas jest to niesamowita nauka - stwierdził Jerzy Owsiak.
I dodał:
Niech to będzie także nauka dla wszystkich tych, którzy organizują dzisiaj jakiekolwiek zbiórki. My przez 34 lata robimy je w podobny sposób. To wy pokazujecie, że trzeba robić to inaczej. I za to absolutne gratulacje













