Igrzyska paralimpijskie przeszły do historii. Wyjątkowa ceremonia zamknięcia
8 września zakończył się maraton sportowych emocji w Paryżu. Kilka tygodni po ceremonii zamknięcia igrzysk olimpijskich, na wypełnionym kibicami Stade de France zaprezentowali się paralimpijczycy. Główni bohaterowie ostatnich dni nie zapomną tego wyjątkowego wydarzenia na bardzo długo. Francuzi się postarali i zapewnili trzy godziny dobrej rozrywki. Z flagą maszerowali również Polacy.

Igrzyska paralimpijskie w Paryżu od samego początku cieszyły się sporą popularnością wśród kibiców. Większość aren wypełniała się prawie do ostatniego miejsca. Atmosfera przypominała rozegraną kilka tygodni wcześniej najważniejszą sportową imprezę czterolecia. Polacy w stolicy Francji mieli sporo powodów do radości. "Biało-Czerwoni" medale zdobywali niemal każdego dnia. Na koncie naszej reprezentacji znalazły się aż 23 medale, w tym 8 złotych. Ciężko wyłonić głównego bohatera. Na początku szalał Kamil Otowski. Później głośno zrobiło się choćby o tenisistach stołowych.
Niestety nie brakowało również dramatów. Tytuł w rzucie maczugą po proteście wniesionym przez rywali straciła Róża Kozakowska. Poszło o nieregulaminową poduszkę. Na domiar złego sportsmenka wróciła do ojczyzny z urazem i nie wystąpiła w późniejszym konkursie pchnięcia kulą. "Ona była sprawdzana przez sztaby, które weryfikują siedziska i takie poduchy. Jesteśmy zszokowani, że akurat tu. Ten Paryż to już nie jest sport. To po prostu nieczysta walka i tyle" - oznajmiła w rozmowie z Michałem Polem.
Igrzyska paralimpijskie dobiegły końca. Działo się na ceremonii zamknięcia
Attache prasowy reprezentacji był obecny w niedzielny wieczór na Stade de France. Na legendarnym francuskim obiekcie nikt nie mógł narzekać na nudę. Co chwilę działo się coś ciekawego. Organizatorzy zadbali o dobrą oprawę muzyczną. Przed kilkudziesięciotysięczną publicznością wystąpiło mnóstwo znanych artystów. "To prawdziwa nowość, ponieważ nigdy wcześniej żaden wieczór nie zgromadził ich tak wielu" - pochwalono się w oficjalnym komunikacie.
Tak jak w przypadku zamknięcia igrzysk olimpijskich, pod koniec ceremonii flagę imprezy przekazano w ręce kolejnego organizatora. Będzie nim Los Angeles. Wydarzenie potrwało około trzech godzin i zakończyło się po 23:30. Wzięli w nim udział nie wszyscy "Biało-Czerwoni". Spora część reprezentacji od paru dni przebywa już w kraju. Rolę chorążych w niedzielę pełniły Dorota Bucław oraz jej przyjaciółka-opiekunka Dorota Kubicka.
Zobacz również:











